Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ruch wprawia mnie w drganie.
Twój dotyk, który tak przyjemnie
boli mnie aż do kości.
Jest zimno, ale to nieważne.
Śnieg,
który pada na zawsze będzie pamiętał ten moment.
Bo każda chwila jest inna, jak płatek płatek płatek śniegu.
Każdy jest wyjątkowy.
Najpierw opadnie.
Potem poleży.
Zamarznie.
Odmarznie.
Wyparuje.
Spadnie znowu wyparuje.
I tak w kółko aż się skończy.
Tylko kiedy?
Zawsze nie wiemy, kiedy nastąpi koniec.
Nigdy nie wiemy, kiedy będzie początek.
Zawsze/nigdy niczego nie wiemy.

„UWAŻAJ!” - powiedziała i zniknęła.

Słyszę, słyszę.
Ciiiiiiii!
...
nic nie słyszę.
Ciemno, bardzo ciemno. Czuję zapach wiatru,
wiem co przyniesie.
Taki zapach nigdy nie kończy się
dobrze/źle.
Taki zapach nigdy się nie kończy.
Już będę go nosić do Ciebie w kieszeni mojego ciała.
I nigdy, gdy tylko mnie dotkniesz,
on będzie się ulatniał.
Tylko ja będę go widziała i tylko mnie on będzie
męczył/pieścił.
Zastanowię się.

To drganie uspokaja.
Regularny, miarowy ruch połączony z brzydkim dźwiękiem
„brrr brrr brrr brrr”.
I już mogę spać.
I już mogę patrzeć.
Tylko kiedy ruch wprawia mnie w drganie.
Kiedy nie drżę, nicnieczuję nicniesłyszę nicniewidzę.

Nie ma mnie, kiedy nie drżę!

Więc Ty, ej, zrób mi drganie.
Krzyknij i pachnij.
Śmierdź!
Bądź.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, to w tym kierunku rozważania. Czy ja przed przyjęciem substancji i po to nadal ja. I czy lecząc objaw nie tracimy jednocześnie czegoś bardzo cennego, czegoś bardzo indywidualnego  w człowieku - na przykład jego ekspresję, jego barwny rys... Czyli nadal antypsychiatryczne rozważania rodem z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Rozmawiałem kiedyś o tym z koleżanką-psychiatrą. Mieliśmy różnicę, bo według niej leki pomagają osiągnąć swoisty punkt 'normalnego indywidualnego stanu emocjonalnego'. Jakby ktoś założył okulary.  Osobiście jestem sceptyczny i broniłbym się przed lekami do samego końca, ale rozumiem, że są sytuacje gdy farmakologia jednak polepsza dobrostan.
    • Dziadzio Władzio rzekł wnuczkom (Zagacie): Teraz moje są rządy na chacie! I nie kwękać już mi tu. Macie luz-blues do świtu, babka spędza tę noc na sabacie.
    • ,, Pan mym pasterzem ,  nie brak mi niczego ,, Ps 23    rodzę się nagi bezradnie spoglądam  na świat  krzyczę głodny    jedzenie jak kasza manna z nieba  gratis    jeszcze nic nie zrobiłem dobrego  ani złego  a jestem syty    mama dach nad głową  czy to nie piękne    Pan moim pasterzem ... Jezu ufam Tobie    3.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański   
    • Tak było pięknie - w pamięci zostanie. I tyle kwiatów na chłodnej płycie.  A dzisiaj wstaje nowy poranek i co z nim zrobić,  gdy boli życie.    Z żalu omdlewa. Co zrobić ma matka? Słońce znów świeci, ale nie dla niej.  Wiosennie śpiewa znów ptaków dziatwa.  ....... nie ma.  Świat idzie dalej.    Jak to opisać, gdy dziecko odchodzi.  Śmierci wydane nagle, bez woli.  Nikt tego nie chciał. Jak się pogodzić z pustką największą,  która tak boli.     PS Mam wątpliwość, czy mam prawo w ten sposób pisać, ale to impresja i moje emocje.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Aby rypła małpy ryba   Ale małpy! Rypła Mela
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...