Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tego roku maj był piękniejszy od innych
przez nowinę pod sercem czekałaś
na chłopca przyszła dziewczynka z burzą
loków

i znowu maj smutniejszy od nocy
bezgwiezdnej z nastolatką na zielonym
świetle tylko pukle nie pozwoliły się ujarzmić

pamiętasz była wiosna
a może jej wcale nie było
wybacz by iść dalej
bez kosztów

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Witam serdecznie.
Nie rozumiem skąd to bolesne rozczarowanie wydarzeniem zgoła radosnym?
Sama forma przekazu delikatna i stylowa:)
pozdrawiam

Witam nowego czytelnika :)
Jak to w życiu bywa, po radościach przychodzą smutki.
W tym wypadku, przyszła śmierć "na zielonym świetle".

Dziękuję za czytanie i zapraszam na "zaś".
Pozdrawiam...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • nasze literki są mądrzejsze od nas wiedzą która ma być obok której która przed - która za jak wiersze łyżeczki ale już się nie plączą dosyć namieszały   bo od teraz nie słodzimy  
    • @vioara stelelor Piękny, poruszający tekst – zostaje w pamięci.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ech, kobiety... :)   A  wróżka sama sobie potrafi? 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo ładne :)
    • musiałem odejść w stronę swojej bezlitosnej ultima thule na antypodach języka żebyśmy nie stawali się powoli dla siebie kamieniami u szyi krzywymi lustrami, słowami niczym strzały z bata   nikt przecież nie zawinił że ty wybrałaś nietykalność snu a ja ocieranie potu z czoła i ból ramion zmęczonych nadmiarem rzeczy konkretnych   już nie mam prawa wiedzieć co skrywa twoja cisza ale przecież nadal jestem choć nie czujesz już na szyi mojego oddechu i nawet teraz wciąż chciałbym się o ciebie zatroszczyć   jeśli trzeba   przeprowadzić cię przez to rozstanie najdelikatniej podać ci dłoń bo może drżysz przed pierwszym odcinkiem ścieżki na której kamienie i ciernie będą toczyły spór o twoje serce   później przeniósłbym cię na rękach ostrożniej niż jednodniowe jagnię przez zbutwiały most nad rzeką pamięci co do samego końca nie potrafi odpuścić   i wziąłbym na siebie ostatnie wizgi ścigającej nas ulewy   a dalej pójdziesz już sama czułą łąką skrajem lasu brzegiem jadeitowego jeziora   znikniesz za migotaniem mgieł po kolana w ciepłych plątaninach kostrzew i tymotek uniesiesz się na skrzydłach z zielonej organzy nad spokojem polnych kwiatów utkanych w konstelacje oznaczające nowy lepszy czas   odlecisz aż za balsamiczny horyzont z twoich najmilszych obrazów tam gdzie wieczorne niebo z ziemią splatają się w ukojeniu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...