Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Deszczyk już od rana siąpi
nie ma ani kropli słońca,
zaciągnęło- nie ustąpi
i nie widać wcale końca.

Mokną domy, kamienice,
bulwar zmókł do suchej nitki,
strużka wody na ulicy
omija ściek robiąc zbytki.

Siedzę w oknie i się gapię,
myślą brodzę po kałuży
i na szybie krople łapię
ten weekend sennością nuży.

Wreszcie trochę się przeciera
od południa rzedną chmury,
przyjemniejsza atmosfera
gdy nie kapie na kark z góry.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


krople deszczu są potrzebne
wszak nawodnić trzeba pole
aby rolnik w nocy we dnie
mógł uprawiać swoją rolę

gdyż bez wody schną uprawy
zaś w nerwicę wpada rolnik
liczy straty nie ma rady
do niczego nie jest zdolny

pozdrawiam Jacek
Opublikowano

"Nie ma ani kropli słońca"!
"myślą brodzę po kałuży"!
Ładne takie. I rymowane.

"omija ściek robiąc zbytki" - trochę niszczy rytm. Może lepsza jest inwersja?
Pozdrawiam i dziękuję za deszcz :)

("ten weekend sennością nuży" może "weekend mnie sennością nuży"? Ale to tylko sugestie.)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


krople deszczu są potrzebne
wszak nawodnić trzeba pole
aby rolnik w nocy we dnie
mógł uprawiać swoją rolę

gdyż bez wody schną uprawy
zaś w nerwicę wpada rolnik
liczy straty nie ma rady
do niczego nie jest zdolny

pozdrawiam Jacek

A ja miałem iść na rybki
ale w duchu cieszę się,
niech popada, będą grzybki
ze smakiem maślaczka zjem.

Z pozdrowieniem:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Laura Alszer dlaczego ciemnowłose? żebym się pytała?
    • @Annna2    Myślę, że Dmowski nie meblował myślenia.    To polityczne przekłamanie - żywię głęboką nadzieję.   Dopiero dzisiaj meblują Dmowskim.   A wiersz?   Tchnie historiozoficzną erudycją.   Chapeau bas!
    • Klucz do sprawy tkwi w mniejszych reperkusjach. Gdyby nam zabrać lub ograniczyć liczne reperkusje byłoby dużo znośniej. W większym rozluźnieniu i w pięknym, rozpromienionym uśmiechu słuchałoby się po prostu interesujących solówek na perkusji. Sprawy by się swobodnie działy i lekko płynęły, a nie bez przerwy tąpały. Widzę pracę ku temu wielkim sensem pracy u podstaw. A ty?     Warszawa – Stegny, 20.05.2026r.    
    • Otwieram oczy i patrzę na Ciebie, co w bieli Ty z ziemi dłońmi się wygrzebiesz. Twych oczu nie widać, ciemność z nich wylana.  Co palcem w szybę pukasz, krew na nim przelana.    Trupi widok w mej głowie się buntuje, jednak strachu już w ogóle nie czuję, bo na co dzień Cię mam i widzę w odbiciu.  Nawet po szklanki wina czerwonego wypiciu.    Cóż począć, gdy taka natura z tobą obrana, bezimiennie nazwa mi została nadana.  W samotności zgiełku, twój widok przyjazny. Mimo, że na czaszce twej wyraz grymaśny.    Czy odejść planujesz? Zostawić mnie samą? już porównuje Cię ze swoją nową mamą.  Matką choroby, której imię zakazane. Czy dobrze, że imię jej jest mi już znane?   Odchodzisz bez słowa - wyrokiem ciszy zostawiasz.  Samotnie porzucić mnie w ciemności postanawiasz.  Jak przywyknąć do zdrowia, gdy choroba codziennością?  Obdarzysz mnie znowu swą bezlitosnością?   Teraz pukam w to lustro zniecierpliwiona myśl sama że Cię już nie ma, mnie pokona. Widzę swój nos i usta całkiem już suche. na policzku widzę powolną srebrzystą muchę.   Spojrzenie me cierpkie - wpatruje w nim Ciebie. Codzienność zabrała mi drugą część siebie.  Jestem w potrzebie, brakuje mi Ciebie.  Naprawdę, brakuje mi Ciebie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...