Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem sprzedajna dziwka na targu miłości
płaty skóry i wór kości
funta kłaków warta

byłam jego jestem Twoja
jakie to zabawne

jestem kot co kocha rękę która głaszcze
jestem pies, co idzie za tym co go wczoraj karmił
wszystko jedno która ręka po głowie gładzi
wszystko jedno kto smycz trzyma

wolałabym w gorsecie w krynolinach
lampkę przechylić napić się wina
kochać jednego tyrana na darmo
jakże byłoby pięknie

Opublikowano

...jeśli dobrze zrozumiałem,to jest to poruszający wiersz...w pierwszej chwili..chciało by się powiedzieć..."każdy jest kowalem swojego losu"...i zamknąć sprawę...jednak zbyt bardzo wryte w świadomość 3 pierwsze zwrotki...jakoś nie pozwalają...przejść dalej...ot tak obojętnie...gdyż ostatnia zwrotka...swoim pozornie skromnym..zasobem "marzeń"...wali mnie prosto w nos..nokautuje i depcze mi serce...że tak niewiele brakuje komuś do szczęścia..nawet za cenę "jednego tyrana"....można powiedzieć...co za los....To bardzo dobry wiersz...wywołuje wiele innych skojarzeń..relacji grzech-bóg,jakiegoś zagubienia..braku możliwości odnalezienia własnej drogi,......-pozdrawiam... to tyle z samego rana...piękny..a czuję się jakiś skopany...i długo go zapamiętam...na pewno wrócę..jak się pozbieram...:)-henryk

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tectosmith

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 Tak, to w tym kierunku rozważania. Czy ja przed przyjęciem substancji i po to nadal ja. I czy lecząc objaw nie tracimy jednocześnie czegoś bardzo cennego, czegoś bardzo indywidualnego  w człowieku - na przykład jego ekspresję, jego barwny rys... Czyli nadal antypsychiatryczne rozważania rodem z "Lotu nad kukułczym gniazdem". Rozmawiałem kiedyś o tym z koleżanką-psychiatrą. Mieliśmy różnicę, bo według niej leki pomagają osiągnąć swoisty punkt 'normalnego indywidualnego stanu emocjonalnego'. Jakby ktoś założył okulary.  Osobiście jestem sceptyczny i broniłbym się przed lekami do samego końca, ale rozumiem, że są sytuacje gdy farmakologia jednak polepsza dobrostan.
    • Dziadzio Władzio rzekł wnuczkom (Zagacie): Teraz moje są rządy na chacie! I nie kwękać już mi tu. Macie luz-blues do świtu, babka spędza tę noc na sabacie.
    • ,, Pan mym pasterzem ,  nie brak mi niczego ,, Ps 23    rodzę się nagi bezradnie spoglądam  na świat  krzyczę głodny    jedzenie jak kasza manna z nieba  gratis    jeszcze nic nie zrobiłem dobrego  ani złego  a jestem syty    mama dach nad głową  czy to nie piękne    Pan moim pasterzem ... Jezu ufam Tobie    3.2026 andrew  Niedziela, dzień Pański   
    • Tak było pięknie - w pamięci zostanie. I tyle kwiatów na chłodnej płycie.  A dzisiaj wstaje nowy poranek i co z nim zrobić,  gdy boli życie.    Z żalu omdlewa. Co zrobić ma matka? Słońce znów świeci, ale nie dla niej.  Wiosennie śpiewa znów ptaków dziatwa.  ....... nie ma.  Świat idzie dalej.    Jak to opisać, gdy dziecko odchodzi.  Śmierci wydane nagle, bez woli.  Nikt tego nie chciał. Jak się pogodzić z pustką największą,  która tak boli.     PS Mam wątpliwość, czy mam prawo w ten sposób pisać, ale to impresja i moje emocje.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...