Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jestem sprzedajna dziwka na targu miłości
płaty skóry i wór kości
funta kłaków warta

byłam jego jestem Twoja
jakie to zabawne

jestem kot co kocha rękę która głaszcze
jestem pies, co idzie za tym co go wczoraj karmił
wszystko jedno która ręka po głowie gładzi
wszystko jedno kto smycz trzyma

wolałabym w gorsecie w krynolinach
lampkę przechylić napić się wina
kochać jednego tyrana na darmo
jakże byłoby pięknie

Opublikowano

...jeśli dobrze zrozumiałem,to jest to poruszający wiersz...w pierwszej chwili..chciało by się powiedzieć..."każdy jest kowalem swojego losu"...i zamknąć sprawę...jednak zbyt bardzo wryte w świadomość 3 pierwsze zwrotki...jakoś nie pozwalają...przejść dalej...ot tak obojętnie...gdyż ostatnia zwrotka...swoim pozornie skromnym..zasobem "marzeń"...wali mnie prosto w nos..nokautuje i depcze mi serce...że tak niewiele brakuje komuś do szczęścia..nawet za cenę "jednego tyrana"....można powiedzieć...co za los....To bardzo dobry wiersz...wywołuje wiele innych skojarzeń..relacji grzech-bóg,jakiegoś zagubienia..braku możliwości odnalezienia własnej drogi,......-pozdrawiam... to tyle z samego rana...piękny..a czuję się jakiś skopany...i długo go zapamiętam...na pewno wrócę..jak się pozbieram...:)-henryk

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dziś niewiele z ciebie wiem   schowałaś się w świątyni i słuchałaś oskarżeń   do końca nie zostało długo życie przenosi mnie do następnego dnia i wykraja skórę na słońcu   to wiem, że nie może zaczekać   dzisiaj jeszcze oddycham pełnią.  
    • Jacek z Kasią mieszkali nad nami, mieli córkę i syna Tobiasza. Jacek słuchał Pink Floydów pasjami, lecz nie musiał nas za to przepraszać.   Jacek był naukowcem, fizykiem, komputer – to niczym druga żona. Kasia robić umiała kolczyki i w ogóle była trochę szalona.   Potem na wieś się wyprowadzili, Kasia wiejskie klimaty lubiła. Papierosów zbyt dużo palili. Nikotyna im życie skróciła.   Zdaje mi się czasem, że gdzieś z góry muzykę Pink Floydów ktoś rozgłasza. Myślę, że to pewnie Jacek z chmury, lecz nie musi nas za to przepraszać.    
    • Przykład autentycznego piękna białego wiersza, który mi się podoba. Sztuka literacka przeplatana i połączonona przepięknymi słowami ze sztuką malarską. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @.KOBIETA.   "Oh simple thing where have you gone"      
    • Dla moich Przyjaciół Poetów – Poetry in Arms, strażników słowa niosących dobroć i światła nauki kaganek na wszystkich przyjaznych frontach poetyckich :) ------- ///___\\\ ------- "Poetry in Arms"   Chwyciłem ja za pióro Gdy weny nadszedł czas Mnie marnego poetę w Poetry in Arms Skrybą młodym będąc ran poznałem grozę od tych co rymują i co piszą prozę W kartkach – jak w okopach kilka ciętych słów inkaust zamiast prochu „Wytrwać przeciw złu!” Mistrzowie poeci dobrze doradzają a hejterów wstrętych śmiechem nakrywają Przyjacielu poeto nie łam się, nie dąsaj gdyż słabej poezji zło wstrętne nie kąsa Hej, wstrętny hejterze, nie lekcewarz nas! Nas piórem walczących – Poetry in Arms. Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa Gdy zwątpienie przyjdzie i opadnie dłoń pamiętaj, że w słowie ukryta jest broń. A gdy dnia pewnego przyjdzie na nas czas żyć będziemy w wierszach w Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...