Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

maki czerwone
co równiną zboża
jeszcze nie wzeszłego
falują na wietrze
pięknymi głowami
witają i koją
zmysły
co chcą wciąż jeszcze

patrz
tam przez ulicę
przebiegła wiewiórka
śliczna
hyc, hyc po asfalcie
z jednego drzewa
co rosło wśród maków
mówiła "dzień dobry"
uparcie

czerwone maki
i ruda wiewiórka
zielonym zbożem
i czarnym asfaltem
losu upartym
fartem
tasują marzenia kartę

czerwone maki
co w Grand Live Cassino
spijają wytrawne wino
rudą wiewiórką w hazardu śnie
nawet gdy wieki przeminą
zawsze powiedzą
na rudo-czerwono
zielonym
...
Kocham Cię

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ile kruchości chowasz w sobie chroniąc szklanego jednorożca przed światem z którego wytarto łzy goryczne po przyszłości   pamięć skraca dystans i już nie wiem czy wspomnienie odzwierciedla ruch dłoni napięcie ciała czy też doklejam kadry i słowa wyświetlane na ekranach    
    • Rozbieram ten wiersz jak kochankę pod bielizną metafory rymy nagie bezwstydnym skarbem całuję wilgotne litery pieszczę nieuchwytne piersi między strofami ukryte pożądanie w wersach się nie mieści rozpalone czytania aktem namiętna iskra gaśnie szybko miłość to tylko spojrzenie wytatuowane myślą ciało wiecznym rozpaleniem patrzę na wiersz po akcie przykrywam czule milczeniem nad ranem Wena wychodzi po cichu
    • @SilentiumAeternum, dziękuję, ładny nick :)
    • Patrzę zza szyby Na ten świat przedziwny Jak drzewa bujają sie przy lekkim wietrze Ich liście przeplatają się jak nitki w swetrze Jak promienie słońca padają na ulice puste Jeszcze wzrokiem tą piękną naturę musnę Zanim w łóżku mym samotnym usnę Popatrzę na motyle trzepoczące skrzydłami Nad cudownie kolorowymi kwiatami Na świergoczące ptaki osiadłe na gałęzi drzewa Czekające na odpowiedź, jak ten drugi się miewa I już wieczór się robi Słońce kryje się za horyzontem nocy A ja ciągle myślę, dlaczego ludzie tacy ubodzy We wrażliwość wobec tej pięknej natury W miłość do tego co nam daje codzień W brak wdzięczności za to, że natura upiększa nam te przemijające lata Które bez niej, szarzeją w swej obojętności, przyodziewając postać kata.
    • @Somalija dlatego jestem odizolowany w pancernym bunkrze na poligonie w Semipałatyńsku. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...