Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

żonglując słowem
jak Clown w marnym cyrku
areną gnany
dostaję po tyłku

a tylko chciałem
trzy kulki
ułapić
za kontusz
miłością się
napić
...
trzy kulki rozdane
cyrkiem poszerzam
Kocham ją
słowo harcerza

a jeśli zaniechałeś prawdy
jeśli w harcerzy nie wierzysz
nie żegluj miłości żonglerką
bo cyrk Ci się nie należy

Opublikowano

Nie pożałujesz :-)) - tylko w dobrym wykonaniu np. Placido Domingo lub Pavarottiego
Warto wiedzieć o co w tym wszystkim chodzi (w wielkim skrócie) - mężczyzna, który ją śpiewa jest dyrektorem wędrownej trupy artystów, jednocześnie w jednym z przedstawień ma grać postać komicznego Pajaca, tuż przed występem dowiaduje się, że jego żona zdradza go i właśnie wtedy ubrany w strój Clowna śpiewa tą arię. Słowa, które przytoczyłam pochodzą z tej arii, zresztą są w tej chwili potocznie używane dla określenia sytuacji w których śmiejemy się przez łzy.

Opublikowano

Sam żeś tego chciał Panie Sułku :-)))
Sprowokowałeś mnie tym Clownem
Łatwiejsze ćwiczenie hmm - proszę bardzo
"Chór niewolników" z Nabucco (to taka opera Verdiego :-))) a Verdii to kompozytor :-)))

Opublikowano

Sułku ... było Kochany, jeśli już ..
to taka opera Verdiego jeśli już ... kurcze ... chór ... i to z Nabucco ...?
co on tu robi do cholery na tym forum ... niewolników?
:)))
:)))
pozdr. Rif

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • wieczór jest herbaciany trzymam się filiżanki a ona mnie gwiżdżę na czajnik   za oknem parzą się koty głośno i agresywnie  
    • Mogą się rozbrykać, mogą się odnaleźć... mogą świat odmienić :)    Pozdrawiam
    • Spojrzeć w oczy chłopca okazję miała. Odrazu głębie w nich ujrzała Jasny kolor otulił jej wzrok. I nie opuszczał w mrok.   Przez okienko na niego zerkać kochała. Na korytarzu długie spojrzenia posyłała. I on też na nią zerkać raczył. Lecz w głowie inną mataczył.   Ona myślała, że gesty coś znaczą. Śnić o nim bez przerwy umiała. I w głowie tylko tego by chłopca miała.   Lecz porcelanowe serce jej pękło. Gdy zobaczyła go z inną kobietą. Ona piękne blond włosy miała. A buzia jej pięknem krzyczała.   Więc jakże by bohaterka szansę miała? Skoro ona jej przeciwieństwem stała. Mimo oczków równie jasnych - jej były jakoby sciółkiem z lasu.   Jej twarz indziej utworzona być miała. I czarne włosy ona owdziała. Jej wygląd mieć chciała. I tak w nienawiści do siebie przystała.   Marzyć o urodzie nigdy nie przestawała. Zawsze lepsza stawać się chciała. Pragnąc, by dostrzegli urodę jej inni chłopcy. Płakać zaczęła po nocy.   Śliczność jej duszy nikogo nie interesowała. Bo mimo, że serce dobre miała. To co po sercu komu Bo serce nie zapełni domu.   I tak pogodzić się z tym musiała. Ale wygląd już do końca zmienić chciała. By przystać do świata standardów. I by chłopiec pragnął jej bardzo.                                                       ~Lena
    • @Maciej Szwengielski Pan pozwoli, ale to nie laików trzeba leczyć, tylko tych, co twierdzą, że jakieś moce nadprzyrodzone rządzą światem. Bo właśnie to jest chore. I na tę chorobę intelektualną nie znaleziono jeszcze lekarstwa. Ani w zastrzykach, ani w pigułkach, ani w czopkach. Laicy świat widzą racjonalnie, wg swoich zmysłów, instrumentów, które stworzyli i zgodnie z matematyką i fizyką. Natomiast tzw. wierzący są ofiarami bytu urojonego.  Ciągle czekam na te dowody. 
    • @Proszalny Poezja  ! Z podobaniem, pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...