Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

urwałem się z choinki
prosto w twoje ramiona
jak bożonarodzeniowa bombka
odurzona zapachem jodły
i śmieję się
małą paczuszką
ze złotym sznurkiem

nie spiesz się z radością
krótko mówiąc
chciałem być lepszy

niedokończonych myśli kręte ścieżki
przecięły moje oczekiwania
dlatego nigdy mnie nie szukaj
bo znowu powiem kocham

zwracam wszystko oprócz siebie
przeterminowany romantyk
w twarzowym berecie z antenką

zaświecę gwiazdą
nieskończonej historii
pewnej miłości

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Henryku, wysil trochę ścieżki synaps... szukasz dramatu? Wejdź lepiej w puentę. Nie czytasz dokładnie.
Będzie dla niej gwiazdą. Kiedy zostajemy gwiazdami? Jak już nas nie ma na świecie. Kiedy uwalniała prezent-paczuszkę, ze złotego sznurka, wypadła złota obrączka, a on w tym czasie szukał miejsca na nieboskłonie Nieba Północnego, żeby już nigdy go nie znalazła i tam będzie dla niej świecił - na wieki. Niechętnie przeprowadzam takie akcje wyjaśniające. Najczęściej dla tych, którzy nie czytają uważnie i mają problemy z wyobraźnią, uśpioną sterotypowym myśleniem.
Henryku, na klawiaturze ciała nie gra się długo. Znacznie ważniejsza jest klawiatura duszy, ale doceniam Twoje hedonistyczne wizje - marzenia. Pozdrawiam :)
Opublikowano

..no to w utworze tak to jest upięte...że rzeczywiście wyskoczył z jakimiś "zaręczynami"..od od "dupy " strony..wygląda to tak jakby mu odmówiła,.....a ona zrozumie z czasem że kawaler był "jedyną"gwiazdą ,na firmamencie miłosnych przygód zasranego życia...-sorki tak to "wyczytałem":)))) także widzisz interpretacji jest wiele..jak ktoś "wyczyta "..to inaczej podziwiam:)...nie popłynęła jej żadna łza?żal?czy może ...coś.."omyliłem" między wersami?-henryk


P.S..jak zginął?... -nie odpisuj.. wiem..."beret z antenką " " -Kosmonauta!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...