Rif Notsel Opublikowano 12 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 idzie spać słońce, a światło wraz z nim nurkuje tarczą za widnokręgiem od dołu pomarańczem podświetla chmury szkicuje harmonię swym węgłem wszystko powoli spokojnie zasypia ziemia, niebo, utrudzony człowiek czas odpoczynku i sjesty od życia zamknięcie zmęczonych powiek pora by przyszły sny marzeniami natchnione i ciepłe, takie bez koszmarów balsamem dla duszy, relaksem dla ciała zmierzchem zza różowych okularów
Hauru Opublikowano 12 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 Zmierzch czyli tak zwany "Twilight" - tak jak jego książkowy imiennik zawiera wypaczony z wszelkiego realizmu, gumisiowy pseudo-dramat. Rymy w tym wierszu ośmieszają ludzką inteligencje, zrymowanie "widnokręgiem" i "węgłem" zasługuje na złotą malinę a "koszmarów" i "zamów" na ignobla. Mała łezka mi w oku się kręci bo cholerka nawet można by było coś z tym zrobić gdyż swoją kompozycją ma ten wiersz jakiś urok, jednak nie jest to jeszcze to; jakby ktoś mi wybił otwór w ścianie i nazwał to drzwiami. Spełnia swoją funkcje ale nie jest za bardzo estetyczne.
Rif Notsel Opublikowano 12 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2011 estetyczny poeto ... wyimaginowany pseudo-recenzencie ... szczęścia życzę o zmierzchu ... i kolorowych ... mimo wszystko ... lubię maliny :))) a otwór z drzwiami, czy bez ... i tak nie trafisz ... najpierw musisz popieścić ... i po palcu stary, po palcu ... pozdr. Rif
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się