Tomasz_Biela Opublikowano 4 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2011 trzask niezłomnych kości korowód korzeni najostrzejszych chorób potok myśli tępiony na głazach nurty rzek przypominają płacz podmywa suche brzegi ust krążące pod niebem ptaki słychać zwierzęta rozpaczliwy krzyk ofiar powodzi przekrzykuje szum traw i krzewów – - zacieranie dłoni bogatych w wiatraku sukcesów i porażek połamane ramiona czuję powietrze niezdecydowane głupieje z tego wszystkiego odbezpieczając wstyd ściągnę z siebie ubranie wskoczę do wody rozpraszając szumiący strach wybuchnę tragediami zebranymi w sobie ocierając się o dno tego świata wypłynę jak kamień wyzbyty ciężaru obojętnych gestów i decyzji wrzeszcząc ile sił w płucach oddam się czystej euforii co brudne we mnie oddam zwierzętom na rozszarpanie ptakom moje upadki zostawię wrzeszcząc czuję płuca wrogów przyjaciół kobiet całej reszty oddechy przeżywam chorych pod respiratorem wrzeszcząc oddaję siebie poddaję próbie coraz więcej pytań dookoła cisza mrożąca krew w żyłach jestem rozgłosem ciszy przypływem rześkich narodzin nieznanej sekundy
Anna_Para Opublikowano 4 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2011 Tomaszku - inwersje - brrrrrrr! Inaczej połamałabym niektóre wersy, ale wiersz jest przejmująco szczery i dosadny. No cóż, taki w Twoim stylu.odbezpieczając wstyd ściągnę z siebie ubranie wskoczę do wody rozpraszając szumiący strach wybuchnę tragediami zebranymi w sobie ocierając się o dno tego świata wypłynę jak kamień wyzbyty ciężaru obojętnych gestów i decyzji A ta strofa (powyżej) jest piękna. Zaś tę (poniżej) - zabieram sobie, powinna być moja.wrzeszcząc oddaję siebie poddaję próbie coraz więcej pytań dookoła cisza mrożąca krew w żyłach jestem rozgłosem ciszy przypływem rześkich narodzin nieznanej sekundy Cieplutko, Para:)
Tomasz_Biela Opublikowano 4 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Anno za opinię / co do inwersji / gdybym się nimi bawił ciągle a bawiłem się długo to wiersz nie byłby nigdy zdecydowany na jakąkolwiek formę / musiałem w końcu poprzestać. zresztą inwersje rzecz bardzo bardzo względna / t
Dawid Rt Opublikowano 4 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2011 Przeczytałem z przyjemnością. Pozdrawiam
Jan_Wodnik Opublikowano 5 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2011 Autentycze emocje, dobrze się czyta, po prostu dobry. Pozdrawiam
Grażyna_Kudła Opublikowano 5 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2011 Rzeczywiście słychać krzyk peela w wierszu, ale kim jest peel? Może to jest skarga zwykłego człowieka, a może rozpacz boga, który nie potrafi tego wszystkiego, co stworzył- kontrolować? Może kulą w płot, ale poszłam za stylem w wierszu, no i puentą. Pozdrawiam :)
Tomasz_Biela Opublikowano 5 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. cieszę się / t
Tomasz_Biela Opublikowano 5 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za pozytywny odczyt / t
Tomasz_Biela Opublikowano 5 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Maja 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niech czytelnik znajduje sobie już usprawiedliwienia czy uwagi jakimi kieruje się ten wiersz / dzięki między innymi za takowy odbiór / ;) t
teresa943 Opublikowano 6 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2011 jestem pod wrażeniem! ten wiersz przeraźliwie "wrzeszczy"... emocje w człowieku są czasem jak tatarska orda wrócę tu jeszcze, bo treść przyciąga serdecznie pozdrawiam, Tomku :) Krysia
Tomasz_Biela Opublikowano 8 Maja 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się że wywarł wrażenie i przyciąga / i za obecność dzięki t
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się