wyklęty romantyk Opublikowano 5 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2011 Oddaje Ci moje serce. Trup mój w pół rozkrojony. Bierzesz je w swoje ręce. Krew bryzga na wszystkie strony. Czemuż to tak boli? kroisz mnie tak dokładnie, powoli. Wzrokiem mnie zabijasz, Moje serce w rekach twoich niewoli. Pół świadomy żywota swojego, zawieszam na niej z trudem oczy. Zapamiętam na pewno jedno, uśmiech jej uroczy. Tego uśmiechu już nie ujrzę nigdy, Tak… Zapamiętam Tak, ten uśmiech na pewno, Co nie jednego napełniał radością. Tak jak mnie na nowo, gdy ją ujrzałem, ogarniał misterną błogością. Za co te wszystkie krzywdy? Tonący chwytający się brzytwy…
Gość Opublikowano 5 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hm. Trochę niekonsekwentnie jak dla mnie. Bo na początku jest trup, na dodatek rozkrojony, ale jeszcze zabijany wzrokiem... a na końcu na nowo ujrzał. Zastosowane zestawienie przeciwieństw jakoś mnie nie pociąga. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się