Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

będę pracować i żyć
jak wszyscy ludzie
chudnąć na wiosnę
potem tyć gdy przyjdzie grudzień

będę mieć kredyt własny dom
być może dzieci
męża samochód pracę myśl
że czas jak wariat pędzi

więc będę czasem tracić go
i siebie w sobie trwonić
a czasem ścigać będę się z nim
by życie swe dogonić

potem odejdę w jakiś dzień
jak wszyscy ludzie
dostanę kamień ziemię cień
własne od-ludzie

czasem odwiedzi mnie dziki kot
przysiądzie na kamieniu
i w ciepłym słońcu zamruczy mi
piosenkę o oka mgnieniu

Opublikowano

Jeśli ktoś ma ochotę zaśpiewać, proszę bardzo. Mnie niestety słoń na ucho nadepnął;) Pozdrowienia ode mnie i moich trzech kotów, które z czasem są za pan brat - mają go zawsze pełno...:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Zgrabny ten wiersz piosenka - i jak widzę to nie twój pierwszy udany wiersz .
Dlatego tym bardziej mnie zachwyca twe pisanie .
Tak trzymaj .
Jak tylko czas pozwoli będę cię częściej odwiedzał - bo warto ...
pozd.
Opublikowano

Bardzo mi się podoba , całkowicie w moim stylu i podpisuję się obu rękami pod wszystkimi wypowiedziami. Ale jeśli można coś zaproponować. Ja napisałabym dwa wersy troszeczkę inaczej.

- czas jak wariat leci,
- a czasem ścigać z nim - dwa " będę " w zwrotce wydaje mi sie zbędne , chyba , że taki był zamiar.

Pozdrawiam bardzo serdecznie!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • siedzimy na balkonie - jest sopot i inne takie przepalamy lufe żeby czas się dłużył niemiłosiernie bo nad głową stado słoni pod stopami kafelki bogowie mrozoodporni - w tle tęczówki statków widm i nowe szkoty przypite po marynarsku - z błyskiem      ja-patrzeć-ja-mówić-pisać      umierać-ja-potem-pływać      latać-oczyszczać-stopy      kochać-szydzić-pić-ja      palić---i-nikt-mnie-nie      urodzić-już-więcej-pod      takim niebem siedzimy na balkonie jest sezon na łez-stern z dedykacją do lustra przystępujemy a ono nie odbija to lustro egoisty słychać szept który się niesie zupełnie jak nie szept tylko śpiew syren chociaż dziś trochę zawodzą grulem i bez błysku      zamieniam swoją złamaną nogę      na dobrą nogę kolegi - polujemy      potem obaj na kule które bóg nosi       jaki jest bóg pytamy tego co nie siedział z nami na balkonie jest dobry jak wszystko co wam smakuje więc zbudowaliśmy most z balkonu do morza ukradliśmy kilka muszelek- wydobyliśmy z nich wszystko oprócz szumu morza - teraz stygną przy piecu  
    • Anna lubi siadać na powalonym drzewie kilka lat temu silny wiatr wyrwał z korzeniami stary wiąz jego chropowata kora przywodzi na myśl głębokie zmarszczki babci czasami wyskubuje fragmenty ciemnej skorupy palcami bada fakturę i trwałość po czym ściska z ogromną siłą tak że okruchy wgniecione w linie papilarne tworzą brunatne rzeki drewno pod spodem jest białe twarde jak kość piszczelowa z każdym kolejnym zerwaniem strupa roi się w niej poczucie winy szum pszczół między akacjami po drugiej stronie ogrodu zdeszczona zieleń tylko ona wpatrzona w dal strzepuje resztki z kolan  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem.
    • @violetta na pewno inni:) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @simsalabim dobre!!! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...