Zuzanna_M. Opublikowano 25 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2011 Nie do twarzy mi z tym, że chcesz być zawsze nie pasuje mi ta stała poza bezobojętności ………………………………………… Gonisz za mną oderwany od myśli spuszczam wzrok i widzę, choć nie patrzę nie znosisz czystej ciemności ja się nią rozkoszuję - czekam na „przyśni” Ma kształt płaski rozciągliwy bliźniaczy uczucie jedynej bezświatłej postaci mnie ………………………………………… Gdzie jesteś jak zamykam oczy? Pan Prześladowanie dziś Ci wybaczy nie już musisz myśleć, że nie teraz daj mi zaczerpnąć oddechu nocy Zmuszanie nienaruszalne bezsprzecznie nierozerwalna obrzydliwie bezzbędność wypracowana bezlitość Czasem się nie boję Niekoniecznie z Tobą Koniecznie bez cienia Proszę odłóż mnie na potem.
adam_bubak Opublikowano 25 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2011 hmmm...tak oto mam po tym wierszu bo tak, z jednej strony zabawy z przedrostkiem "bez" całkiem niezłe ale z drugiej strony trochę ich za dużo, jak z chłopcem wołającym: wilk! i nawet tytuł nie usprawiedliwia tego nadmiaru ponadto co najmniej o jeden punkt kulminacyjny tutaj za dużo właściwie cała ostatnia trzywersowa część jest bardzo niespójna niespójna do tego stopnia, że uważałbym cały wiersz za nieudany gdyby nie dwa fragmenty: pointa i ten: Ma kształt płaski rozciągliwy bliźniaczy uczucie jedynej bezświatłej postaci mnie dowodzi wyobraźni, poetyckiego słuchu, pomysłowości i potencjału resztę jednak radziłbym napisać od nowa
Zuzanna_M. Opublikowano 25 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hmmm... Dziękuję za pierwszy, jakże wyczerpujący analitycznie komentarz. Co do "bez" nie mogłam ograniczyć ilości, bo mój przekaz to przede wszystkim wołanie. Punkt kulminacyjny jest właśnie w tych trzech niespójnych, Twoim zdaniem, wersach. Ale fakt całość może stwarzać inne pozory... Dziękuję za pozytywne wyodrębnienie dowodów mojego zmysłu twórczego. Napisać od nowa... bez reszty nie powstałyby te dwa zdania i pointa. Może za jakiś czas wrócę do niego i coś zmienię, póki co całość jest za bardzo we mnie, spójna i trwała. Pozdrawiam :)
adam_bubak Opublikowano 25 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hmmm... Dziękuję za pierwszy, jakże wyczerpujący analitycznie komentarz. Co do "bez" nie mogłam ograniczyć ilości, bo mój przekaz to przede wszystkim wołanie. Punkt kulminacyjny jest właśnie w tych trzech niespójnych, Twoim zdaniem, wersach. Ale fakt całość może stwarzać inne pozory... Dziękuję za pozytywne wyodrębnienie dowodów mojego zmysłu twórczego. Napisać od nowa... bez reszty nie powstałyby te dwa zdania i pointa. Może za jakiś czas wrócę do niego i coś zmienię, póki co całość jest za bardzo we mnie, spójna i trwała. Pozdrawiam :) ups, źle mi się napisało, miało być: ostatnia "trójstrofowa" część, te akurat wersy są spójne, tylko, że wtórne i słabe, z kolei trzy dobre wersy (stąd moje przejęzyczenie) to trochę mało na taki dość obszerny tekst
Zuzanna_M. Opublikowano 25 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hmmm... Dziękuję za pierwszy, jakże wyczerpujący analitycznie komentarz. Co do "bez" nie mogłam ograniczyć ilości, bo mój przekaz to przede wszystkim wołanie. Punkt kulminacyjny jest właśnie w tych trzech niespójnych, Twoim zdaniem, wersach. Ale fakt całość może stwarzać inne pozory... Dziękuję za pozytywne wyodrębnienie dowodów mojego zmysłu twórczego. Napisać od nowa... bez reszty nie powstałyby te dwa zdania i pointa. Może za jakiś czas wrócę do niego i coś zmienię, póki co całość jest za bardzo we mnie, spójna i trwała. Pozdrawiam :) ups, źle mi się napisało, miało być: ostatnia "trójstrofowa" część, te akurat wersy są spójne, tylko, że wtórne i słabe, z kolei trzy dobre wersy (stąd moje przejęzyczenie) to trochę mało na taki dość obszerny tekst Rozumiem i pokornie przyjmuję, choć nadal myślę, że znalazłoby się ciut więcej niż trzy.. ;) Pozdrawiam,
paper_doll Opublikowano 27 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2011 Widzę choć nie patrzę, słucham choć nie słyszę itd plus oddechy nocy i inne - możesz zajrzeć do poprzednich tekstów, takie zwroty zdarzają się nad wyraz często i psują całokształt, bo - ile można? Jest też zbyt dużo dopowiedzeń, z wielu można zrezygnować. Nie zmienią dużo w tekście, a umożliwią interpretację czytelnikowi. Taka kawa na ławę nie przysłuża się literaturze. "nie już musisz myśleć, że nie" - potworna kombinatoryka. Archetyp cienia również zużyty. Przedrostki "bez" - przesyt. Fragment Bubaka rzeczywiście fajny i z potencjałem. P.
Zuzanna_M. Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za jakże konstruktywny komentarz. Rozjaśniłeś mi bardziej niedomagania mojego tworzywa. Odnośnie potwornej kombinatoryki, niestety często lubie jej ulegać.. ;) Resztę da się dopracować, więc jak tylko zdobędę natchnienie, wyjdę z tego cienia i spróbuję go nieco inaczej zaaranżować. Pozdrawiam :)
Zuzanna_M. Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za jakże konstruktywny komentarz. Rozjaśniłeś mi bardziej niedomagania mojego tworzywa. Odnośnie potwornej kombinatoryki, niestety często lubie jej ulegać.. ;) Resztę da się dopracować, więc jak tylko zdobędę natchnienie, wyjdę z tego cienia i spróbuję go nieco inaczej zaaranżować. Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się