Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w twoich wierszach krzewią się zielone myśli
wiatr psotnik beretu nie zrywa
raczej z panią się droczy
a pani
szczęśliwa prowadzi dziecko za rękę
od ranka do nocy

okno jest tak przejrzyste
aż się cieszy firanka
a łza lekka niczym listek
po prostu opada
gołąb siada na parkan
grucham - odpowiada

wiosna jeśli nadchodzi to wbrew głupiej zimie
właśnie teraz i tutaj
brzegiem strony idzie
gwiżdżąc na śnieg w butach

bez
kwitnie bez przerwy na dziesiątej stronie
babcia krząta się w kuchni
piec nigdy nie stygnie

może nawet włosy masz całe zielone
gdy od wierszy kwitniesz

Opublikowano

Piękny, niezobowiązujący do rytmicznego czytania rym, obrazki:

- w jego wierszach
- na oknie
- za oknem
- w domu
- znowu w wierszach

Piszę Ci już chyba drugi raz, Anno, że pachnie tu Gałczyńskim.
Rozdzieliłabym dwa ostatnie obrazy.

bez
kwitnie bez przerwy na dziesiątej stronie
babcia krząta się w kuchni
piec nigdy nie stygnie

może nawet włosy masz całe zielone
gdy od wierszy kwitniesz


Pozdrawiam serdecznie Autorkę i piękny wiersz.

Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @sisy89   Świetnie oddana ta cykliczność - jak dzień maskuje to, co noc wydobywa na powierzchnię. "Ubłagam bezsenność o szczęśliwsze kolory" - piękne zakończenie. 
    • @vioara stelelor Dziękuję za pogłębioną refleksję.  Przesyłam serdeczności!
    • @huzarc Z wiersza wynika, że w każdym człowieku drzemie bestia, tylko nie zawsze okoliczności ją uruchamiają, i wtedy możemy uchodzić za przyzwoitych, szlachetnych, dobrych. Szereg eksperymentów społecznych potwierdziło tę tezę. Czy tego chcemy, czy nie, nosimy w sobie mrok, ponieważ nosimy w sobie emocje. A emocje, to nic innego, jak instynkty, tylko to ładnie brzmi, tak po ludzku. Kiedyś miały nam zagwarantować przetrwanie, i tylko do tego służyły. One są kodem, który odtwarza się raz po raz w Terminatorze. Myślę, nawet, że niejednym. I jeszcze przyszła mi do głowy taka refleksja - świadomość tej mrocznej strony samego siebie pozwala nam być lepszymi, bo wiemy, z czym musimy się w sobie zmagać. Natomiast utrzymywanie się w iluzji o własnej doskonałości - prowadzi do tego, że on przejmuje nad nami kontrolę, bo się nie spodziewamy ataku z jego strony. Jest jeszcze trzecia opcja - lęk. Nie chcemy nic o sobie wiedzieć. Uciekamy od pytań, co we mnie siedzi. Nie chcemy zastanawiać się nad tym, jacy jesteśmy - dobrzy czy źli. Owijamy się w rodzaj kokonu A jednak, jak piszesz -   

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Diaboliczna, brutalna warstwa psychiki. Nas samych, lub ludzi z naszych bezpośrednich relacji, Prawdę mówiąc dobro, prawdziwe, postrzegam osobiście jako doskonałą znajomość jego (Terminatora) sztuczek, jego manewrów, jego wpływu na nas - i pozostawanie zawsze w gotowości, aby mu się przeciwstawić. Choć oczywiście koszty tej walki mogą być wysokie, ale przecież altruizm nie zawsze jest łatwy.  
    • @Berenika97 Tak. Proces alchemiczny ma niesamowitą nośność poetycką. Ukłony.
    • @Leroge   "Żyć cudzym cierpieniem" i szukać serca "na starej skale" – mocny obraz samotności i tęsknoty. Piękne zakończenie, pełne nadziei na uzdrowienie. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...