Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moja perspektywa
coraz częściej
ulega twoim oczom
wylewam z serca
całą zawartość
nad czarne fale włosów

w tym czasie słońce
chowa się za drzewa
po cichu
mrok bierze mnie
w swoje ramiona

z drwiącym uśmiechem
zgniotłam w dłoni
twoje ostatnie słowo

Opublikowano

Pierwsze trzy wersy bardzo dobre, później jakby trochę przerysowany, szczególnie przy "sercu" i "mroku". Pomieszanie czasów też można odrobinę uporządkować:


moja perspektywa
coraz częściej
ulega twoim oczom
wylewam całą zawartość
nad czarne fale włosów

w tym czasie słońce
chowa się za drzewa
po cichu szarość
bierze mnie w objęcia

z drwiącym uśmiechem
zgniatam
twoje ostatnie słowo


Pozdrawiam.

Opublikowano

Witaj Aganiok,
Miałem kiedyś sklepik, a w nim ściankę, na której wisiały
w oznaczonym (na czerwono) miejscu kartki dla klientów.
Format A-4, duże litery.
Patrząc z perspektywy, myślę, że to niezły przepis,
też z drwin(k)ą, też wzięty z życia. A treść?

KARTKA BEZPIECZEŃSTWA

W razie nagłego ataku złości
ZERWAĆ!
ZMIĄĆ ENERGICZNIE,
RZUCIĆ W KĄT.

... jeśli nie przechodzi

PODEPTAĆ!!!

Nikt nie zerwał ;))) Pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena Dwa najpiękniejsze filmy o kowbojach:    
    • @Berenika97 Dzień dobry                                                 Taki miał być ten wiersz chaotyczny , taki był zamiar . Nie wiem czy mi się udał .                                                        Niech ocenia czytelnicy tego wiersza .                                                              Miłego dnia .Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Moda na "wody"     Ala z Uralu w wisiorze z koralu,   W końcu urlopu, chodzi w litoralu.   Z językiem na boku,   Bywa tam co roku,   Bo moczy swe stopy w  wyschłym Aralu.
    • @niolek Po przeczytaniu wiersz ten został ze mną na dłużej, mimo jego przykrej natury.   Pierwsza myśl, gdy je zauważam. Trzy to liczba nieparzysta, nie - ja, parzysta - one.   Pierwsze wersy od razu sygnalizują o tym specyficznym uczuciu dysonansu - kiedy interakcja społeczna w naszej głowie ulega analitycznej dekonstrukcji. Sama forma wiersza przekazuje tę nerwową energię gonitwy myśli, kiedy fizycznie jesteśmy częścią rozmowy, lecz chaos w naszej głowie nie pozwala nam się skupić. Wyskakujące gdzieniegdzie pytania oraz przypuszczenia podkreślają bitwę z własną percepcją. W tym samym momencie możemy się zastanawiać, czy dwie pozostałe osoby nas wykluczają intencjonalnie, czy może nawet nie są tego świadome? Dla nich to kolejna pogawędka, a dla nas to cały poemat w naszym wnętrzu.   Jeśli miałbym się czegoś przyczepić to detali gramatycznych - kiedy pojawiają się czasowniki w pierwszej osobie zapiszemy je z końcówką "ę" zamiast "e" np. "Chcę pokazać, że tu jestem, próbuję." Również zamieniłbym "tą", na "tę" w wersie "a widzę tą dwójkę ", ponieważ w piśmie, w bierniku poprawna forma to "tę". "Tą" w bierniku występuje bardziej w mowie potocznej.   Ogólnie ciekawy wiersz, w jakiś sposób do mnie dotarł i został ze mną na dłużej. Pozdrawiam :)    
    • świat był miejscem opartym na pewnych stałych   życie przypominało  ścierny papier czas utkany  pospolitym brakiem   aż letni blask pozbawił ich nocy   rwany sen jak tęskni za człowiekiem  drugi człowiek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...