Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na Dzień Kobiet bezdrożami
biegnę do Was tu truchcikiem
z serdecznymi życzeniami
i z tym cieplutkim wierszykiem.

Matce, teściowej i żonie
życzę dziś każdej Kobiecie
w Warszawie, Pradze, Lizbonie
Kobietom na całym świecie.

Sąsiadce, siostrze i córce
dziś w Dniu Kobiet na Ósmego,
koleżance, przyjaciółce,
wszystkim Paniom najlepszego.

Miły uśmiech czułe słówko
i do tego choćby kwiatek,
żeby zawsze było zdrówko
i długich szczęśliwych latek.

Dla Was moje Drogie Panie
ślę serdeczne te życzenia,
pisząc na szklanym ekranie
życzę szczęścia powodzenia.

Opublikowano

już od rana z głębin serca
miłym trelem swego wiersza
puszczasz bukiet życzeniowy
i osładzasz dzień marcowy

więc życzenia odwzajemniam
uśmiech śląc podziękowaniem
niechaj dzień ten da ich więcej
i niech Ciebie wielbią panie
:))))))))))))

Bolku, najserdeczniej dziękuję.
:))))
Ciepło pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Krysiu ładny wierszowany komentarz dziękuję:)

Promyk ciepła w takim dniu
bardzo mile jest widziany
z uśmiechem idziesz do snu
kiedy dzień jest tak udany,

Ślicznie Krysiu Ci dziękuję
za komentarz tak cieplutki
do spania się już szykuję
i sen będę miął milutki.

Dobranoc miłych snów:)))
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...