Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pieczęcią z własnej krwi
przelaną na papier pakt z diabłem zawarłem
Obietnica bycia panem
losu swego i innych
czci samgo boga oddawanej z trwogą i podziwieniem przez plemiona całego świata
pełnego spełnienia w obłędu płomieniach
zauroczyła mnie
Z próżności z szerokimi źrenicami
ku piekielnym tronom pędze
Przez lęk i bezradność z drogi wiary zboczyłem
choć różaniec w dłoni pokornie trzymałem
lecz ciężaru krzyża dźwignąć nie zdołałem
Znam krańce wideł ,róg ,wnętrze dworu mego pana
i cenę za ten odwieczny pakt
Godzę się na niego
bo on poczoł we mnie
górnolotnośc mysli
i poczucie pewności potęgi woli mej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jak na razie skromny, empatyczny ogrodniku- FLINSTONIE twoją krzyczącą krytyką- krytyki wyciągasz słomę z moich butów i sam sobie ją wpychasz w usta.
...
dla ciebie zawsze będę empatyczny cwelamusie... nie lubię Cie po prostu ... i już
i wiesz co ... w usta, to należałoby tobie podać, coś jeszcze poza słomą, wreszcie odkryłbyś swoje prawdziwe powołanie ;)

skoro mnie nie lubisz, to niestety nie wypada żebyś był wobec mnie empatyczny...
czyżbym kierował do ciebie zbyt trudne słowa?
wracaj do swojego świata krytyku w powijakach.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowskiPo dopracowaniu technicznym - bo jednak bajka ma swoje wymagania warsztatowe - mógłby być to całkiem udany utwór z morałem.   Jak to zwykle bywa w bajkach - chytry dał się przechytrzyć - a to zawsze jakaś lekcja :)
    • @Lenore Grey   Te miniatury mają w sobie coś hipnotycznego - jak seria kadrów z tego samego snu, który ciągle się zmienia, ale zachowuje tę samą atmosferę. Zaczynasz od pytania o słowika i płatka w filiżance, tak delikatnie, a potem nagle - motyl z krwią na skroni, czerwieniejący nów. Ten kontrast między czułością a niepokojącym pięknem jest fascynujący. Każdy obrazek stoi osobno, ale razem tworzą coś większego - jakby migawki z granicy snu i jawy, gdzie rzeczy zwyczajne nagle nabierają dziwnej, symbolicznej mocy. Szczególnie urzeka mnie ta decyzja, żeby nie wchodzić do południowego ogrodu, bo nietoperze są "od ich strony" - to ma w sobie taką mądrość, szacunek dla cudzego snu. I to pytanie na końcu o nowy Parnas - jakbyś pytał, czy piękno może się odrodzić, czy ten blask to prawda, czy tylko mydlana bańka. Wracam do tych wierszy i za każdym razem widzę coś innego.  Są przepiękne! 
    • w Warszawie mnóstwo ludzi napływowych z prowincji a także Ukraińców, którym się walczyć  nie chce.  Wczoraj w kolejce do lekarza nasłuchałem się mnóstwo rzeczy Nie będę szczegółowo rozpisywał, bo znam też innych normalnych Ukraińców, którzy mieszkają pracują posyłają dzieci do szkoły i martwią się o tych co zostali.  No cóż był taki program telewizyjna za komuny a dziś znów powinien być: "Kultura pilnie poszukiwana" Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawie to zbudowane - dla tych, co pozostają po tej stronie - rzeczywistość staje się snem zimowym, nieruchomością, pustką, chłodem. Śmierć nas przeraża, ścina z nóg, chłoszcze mrozem. Ale dla osoby która przechodzi przez zasłonę śmierci - to początek nowej drogi. Kwiaty, świt - przenoszą w atmosferę wiosny, odradzania się, tym razem już w pięknej, jasnej wieczności. Ten kontrast jest ważny, bo  może stanowić formę ukojenia.
    • @Marek.zak1 Marku - jest w dziale "Satyra" . Dopisałam, aby był parytet:))) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...