Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z okien czekających na otwarcie
kot wybrał najbliższe ziemi
chociaż pies spodziewał się
mieć kota nad głową

ten zaś niedzielę przeleżał
na parapecie nie w głowie
mu były polowania na myszy
światło w piwnicy gasiło
złe zamiary

w kuchni pachniało wędzonką
więc zamyka oczy i oszukuje
sam siebie bo wie że to okno
na pewno się nie otworzy

kiedy apetyt przerośnie rozum
przestaje mieć znaczenie
umiejscowienie okna w ścianie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dostał, dostał:)) One wszystkie tak sępią - jedne bezpośrednio, inne podkradają:) Taki koci świat. Pozdrawiam i bardzo dziękuję:))
Wiem, że sępią, i to nieraz bardzo energicznie. Wszystkie zwierzaki sępią, bo są przekonane, że ludzi Pan Bóg stworzył specjalnie po to, żeby żywili zwierzęta. ;-D
A tu przy okazji link do strasznie fajnego, też sępiącego lemurka:
[url]www.youtube.com/watch?v=CTX8_erd_DU[/url]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


taaa, ale ja ich mam 20 pod opieką i każdy inny, chociaż niektóre zachowują się jak nieodpowiedzialne "człowieczki":P Dziękuję bardzo i pozdrawiam wiosennie:) E.K.
Opublikowano

"Okno"... rzekłabym, prawie "rodzajowy obrazek"... ;), żywcem wyciągnięty spod dachu domu.
Kot, jak widać w wierszu - mądry typek... wiersz nabiera "rozpędu" do świetnej,
ostatniej strofki.
Pozdrawiam Ewo... :)

Opublikowano

Jakie koty i psy?! To nie o tym wiersz! To wiersz o nas. "Z czego się śmiejecie...?" Polowanie, wygrana, szukanie dogodnych pozycji do ataku i osiągnięcia zdobyczy. Tylko tak! Pasuje mi świetnie i celne jest. Uściski, Ewo! E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na końcu  mają głupią minę  gdy nadszedł ich czas  eliminacji
    • @Natuskaa :) dziękuję     
    • @MigrenaJa mam skojarzenia z koncepcją miłości karmicznej.   To miłość z poprzednich wcieleń, którą musimy przepracować i dokończyć w życiu obecnym, gdyż pozostajemy, z jakichś powodów, w stanie nierównowagi. Jest bardzo intensywna emocjonalnie, ale nie zmierza do trwałego, szczęśliwego związku, gdyż jej celem jest kontynuacja lub zamknięcie czegoś, co rozpoczęło się w poprzednich cyklach życia. To są zazwyczaj relacje, które mają czegoś istotnego nauczyć. Wszystko, co się w nich wydarza, staje się lustrem, w którym należy dostrzec obszary wymagając uzdrowienia, zrozumienia, głębokich przemian. Niespełnienie to droga. I nawet, jeśli później każde z tych dwojga wyruszy już na własne ścieżki, karmiczne spotkanie nigdy w nim nie wygaśnie, nie zabliźni się.  
    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...