Biała Lokomotywa Opublikowano 27 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2011 dobrze wiem że nieprzejednane morze w pogodny dzień udaje harmonię Posejdon reguluje aurę wyklętym piratom na krańcach południka jakby kontrolował boski plan nasze fale w odwrocie odkrywają jutrzejsze wypłoszone spod kamieni lęki tylko woda niezmiennie rozrzucone historie zagarnia w kolejnym przypływie
Marusia aganiok Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Bo tylko woda ma taką moc - potrafi zmyć wszystko bez śladu.Podoba mi się ten wiersz przez swoje nawiązanie do fal morskich, do morza; w życiu jak na morzu nie można być pewnym do końca. Ciepło pozdrawiam;) Ma.
teresa943 Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 piękny, mądry życiowo wiersz, bardzo "misie"... mam tylko wątpliwość co do tego wersawyklętym piratom rozpiętych coś mi tu nie gra, ale może ... jeszcze kawa nie zadziałała? :)))) cieplutko i serdecznie Biała L. Krysia
Dawid Rt Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Czytam bez " rozpiętych" . Ostatnio też szarpnąłem się z motywem wody. Wiersz mi się podoba :)
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Woda - żywioł, tak jak życie - żywioł:) Też pozdrawiam.
Ela_Ale Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Loko miła! Mój ulubiony temat tak, jak Twoje pociągi. No, to się przyczepię. Pierwsze dwie strofy są akurat. Rozumiem dwoistość tej "wody". A już słowo "dualistyczne" tworzy zbędny (na mój nos!) patos. Dualizm dobrze brzmi w filozofii. Tutaj nie. Reszta strof jest najprawdziwszą prawdą. Masz wyjątkowy talent do pokazywania niedostrzegalnych często niuansów naszego życia. Uściski. E.
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hej Krysiu, "rozpiętych" wywalam zgodnie z sugestią Twoją i Dawida, faktycznie lepiej bez:) Kawa niekonieczna:)
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja też już czytam bez:) Pozdrawiam.
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kurka - wywalam:) Miało być tak jak mi tam siedzi w środku, ale może i faktycznie niezbyt pasuje do piratów. Zobaczę ile zostanie z wiersza na końcu:) Dzięki za uwagi - ściskam również:)
Ela_Ale Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kurka - wywalam:) Miało być tak jak mi tam siedzi w środku, ale może i faktycznie niezbyt pasuje do piratów. Zobaczę ile zostanie z wiersza na końcu:) Dzięki za uwagi - ściskam również:) Hop, hop, hop !!!! Nie wywal wszystkiego! Szkoda by była! Poczekaj, posłuchaj jeszcze mądrzejszych ode mnie! Kurka!
Gość Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jak jest jest ładnie, choć z "dualistycznym" też było ładnie (zdążyłem zobaczyć). Na żywioł nie ma obrony, obojętnie w jakiej sferze się objawia. Woda oczyszcza, zabiera kamienie i je zwraca... sztuką jest je odnaleźć. Pozdrawiam Lokomotywo :)
Wilcza Jagoda Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. piękny wiersz, powiem ci BiałoLo, że się wzruszyłam... wspomnienia:) pozdrawiam ciepło
miet dlugolecki Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Biala Lokomotywo, Czytając Twój Przylądek Dobrej Nadzieji nie mogłem jakos wykumać czy zagarnięte w fali przyboju historie rzeczywiscie moga byc omenem dobrej nadzieji. Przybój jest raczej niebezpiecznym miejscem, gdzie tak blisko zbawczego ladu, niezliczone ilosci łodzi uległo rozbiciu i zagladzie. Kraniec południka to też dla mnie żadna logika, bo bez równoleżnika Wyklęci Piraci skazani by byli na wieczną wędrówkę, bez dobrej nadzieji odnalezienia lądu, nie mówiąc o porcie macierzystym . Posejdon nie dominuje przestrzeni wodnych po to aby pomagać odwaznym, raczej woli widziec na swych rozleglych włosciach rozważnych. Ojciec przekonal mnie że bohatery dawno wymarli, w pijackim lub nierozwaznym widzie gdzieś na "krańcu południka" nierozważnej nadzieji. Pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hej Krysiu, "rozpiętych" wywalam zgodnie z sugestią Twoją i Dawida, faktycznie lepiej bez:) Kawa niekonieczna:) za taki wiersz warto postawić...mocną z pianką zachwytu :-)
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jak jest jest ładnie, choć z "dualistycznym" też było ładnie (zdążyłem zobaczyć). Na żywioł nie ma obrony, obojętnie w jakiej sferze się objawia. Woda oczyszcza, zabiera kamienie i je zwraca... sztuką jest je odnaleźć. Pozdrawiam Lokomotywo :) Dobrze odczytałeś:) przypływ ciągle coś tam miesza, rozrzuca i zabiera. Również pozdrawiam:)
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. piękny wiersz, powiem ci BiałoLo, że się wzruszyłam... wspomnienia:) pozdrawiam ciepło Bardzo miło skoro wzrusza:) Dzięki za uwagi i również pozdrawiam:)
Biała Lokomotywa Opublikowano 28 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozumiem Twoje rozważania jako człowieka morza. Przylądek Dobrej Nadziei znam jedynie z literatury, niemniej właśnie znany również pod nazwą Przylądek Burz uznałam jako dobry, przewrotny tytuł. Pierwsza właśnie strofa o tym mówi, pozornie łagodne morze, podobnie jak i życie udaje harmonię. Piraci w założeniu mieli być na krańcach południka rozstawieni, po przeciwnych stronach, a Posejdon trzyma się boskiego planu i pogody, w końcu nazwa Przylądek Burz, skądś się wzięła. Przypływy coś wyrzucają na brzeg, po to by następnym razem zabrać. A tak podsumowując, to po przejściu burz, nadzieja jakaś się przeważnie wyłania:) Dzięki za czytanie i też pozdrawiam:)
Witek_Zaborniak Opublikowano 28 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Lutego 2011 Wiersz na tak :). Mały problem dla mnie stanowi: "Posejdon reguluje aurę wyklętym piratom na krańcach południka jakby kontrolował boski plan" Jakoś tego posejdona z boskim planem nie widzę, bo to tez niby bóg, a jeden z drugi nic wspólnego, więc zminiłbym "boski" ale to tylko moja sygestia.
miet dlugolecki Opublikowano 1 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2011 Rzeczywiście, mozna i tak. Przewrotną jesteś kobitą Biała Lokomotywo, ale przekonałaś mnie do Przylądka Burz. Ahoj od Flying Poleman
Jacek_Suchowicz Opublikowano 1 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiersz jako jedna wielka metafora jest ok. pozdrawiam Jacek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się