Psycho Kiwi Opublikowano 20 Lutego 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2011 W pustym domu Oczy stają się szalone. Zęby zgrzytają w salonie. Kontury kształtu pozbawione. Trzy łzy nad tym uronię. Przejdę się po kuchni i może Koła trzy zatoczę Wokół stołu, a nad stołem poroże Walkę na oczy z nim stoczę. Lub sam się stoczę. W pokoju gościnnym nie ma gości Gości się samotnie Samotność w radości Schody zakręcają w górę i w prawo Odwrotności wyznają niemrawo Schody odkręcają w dół i w lewo Tam do latryny, intymności drzewo Toaleta śmieje się, pralka wiruje śmiało A ręczniki mówią, że to mało. Lub to mi jest za mało. Na strychu ciemności tańczy. W piwnicy ciemności tańczy. I na górze, i w dole Być może wykupię te pole.
Staszek_Aniołek Opublikowano 20 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 20 Lutego 2011 Słabiutko. Rymy na zasadzie skojarzeń nawet nie Częstochowskie. Tematu żadnego, sensu żadnego, kompozycja zostawia wiele do życzenia. Puenta z d..y wzięta. Grafomani to trzy nuty, Takie wiersze wsadzać w buty. Pozdrawiam.
Ran_Gis Opublikowano 21 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Lutego 2011 'Walkę na oczy z nim stoczę' kawał nowego wiersza ! - ale chyba dla kawału wsadzony... w całą resztę... powodzenio-poprawek Ran
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się