Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Idea zlotów - które nie polegają na opiewaniu jednego twórcy - nie jest specjalnie kultywowana na tym forum. Może warto by się spotkać w Krakowie na wiosnę: w większym gronie posiedzieć i podyskutować. Zloty to świetna sprawa, konwenty też!


Zainteresowanych proszę o podanie jakiegoś terminu.

Z uszanowaniem największym
M.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


O, nie zgadzam się z tym. W 2009 roku w listopadzie byłam w Krakowie na spotkaniu wielu poetów, zorganizowanym przez Michała Krzywaka, a wiem, że nie była to jedyna ani pierwsza Jego impreza w tym stylu.
Sama też organizuję spotkania autorskie co najmniej kilku poetów jednorazowo.
Zamierzaliśmy z Michałem zorganizować większą imprę krakowsko-warszawską (i może nie tylko) w stolycy, ale na razie nie wyszło - nie z naszej winy. Jednak ciągle czekam na informacje od Michała w tej sprawie. :-)
Wiem, że takie zloty poetyckie odbywają się regularnie w Chorzowie, dokąd zaprasza nas Barbara Janas; bywa tam wielu krakowskich i warszawskich poetów z Orga, np. od nas Bea2u, z Krk: Michał K., Jacek Sojan, Bernadetta...
Ewa Kołodyńska (Ewa K.) organizuje takie zloty w Lublinie i też zapraszała nie raz poetów z Orga.
Kiedy zorganizujecie coś fajnego w Krakowie, dajcie znać na Poezji.Org. W dniach wolnych od pracy w oświacie - chętnie przybędę na kolejną taką imprezę do Was.
Pozdrawiam, Moniko, i życzę powodzenia w tej sprawie (a także w innych). :-)

PS. Acha, a poniżej akurat nowe zawiadomienie Joasi Soroki o Turnieju jednego Wiersza - imprezie jak najbardziej wielopoetyckiej, która jest organizowana kilka razy w miesiącu przez Stowarzyszenia Autorów Polskich. Joanna nie raz już zapraszała wszystkich poetów z Orga na takie imprezy.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Acha... To nie zrozumiałam: a jak ma być? Na czym ma polegać to spotkanie?
Jeśli po prostu na poznaniu się ludzi z Orga, to takie spotkanie też miało miejsce w Warszawie. Po prostu bawiliśmy się i popijaliśmy piwko w klubie studenckim Index przy UW (bardzo fajna knajpka, klimatyczna i nie tylko studencka). Niestety było niewiele osób, chociaż zapraszaliśmy Wszystkich tutaj, na Forum...
Widocznie niewielu jest ludzi renesansu. :-)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Monika do parlamentu!
No to ja się nie piszę.
Sama paliłam przez wiele lat. Ale nigdy nie zasmradzałam ludziom świata tam, gdzie ktoś sobie tego nie życzył. Zresztą sama też zawsze wolałam pachnące świeżością pomieszczenia. A teraz nie po to rzuciłam, żeby dalej wdychać dym i cudze smrody.
Rozumiem nałóg, ale nie toleruję egoizmu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pan ma jakiś problem?


to nie ja mam problem
czy tu nikt nie zna sie na żartach - może warto się przebudzić
bardzo prosiłbym o wytłumaczenie co złego się p.krzywak dopatrzył w tak humorystycznym podejściu do sprawy...ja np. organizowałem zlot pn "Rusidło" i jakoś mnie i innym uczestnikom tego zlotu korona z głowy nie spadła
bożesz ty mój

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono za nią pobiegnie, a my to wyminiemy – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
    • @Alicja_Wysocka dziękuję...
    • @Poet Ka Ciekawa zabawa skojarzeniami. Przez Twój wiersz aż sprawdziłam, o co chodziło w tym filmowym 'Lśnieniu'. Pozdrawiam!
    • @Alicja_Wysocka nadmiar skromności!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...