Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ocalenie moje
jedyny punkcie odniesienia
pierwsze rozumienie miłości
pierwsza prawdziwa rozmowo
początku zderzenia z samym sobą

Za Twoją przyczyną
pierwsza odsłono życia
i ostatnia oddania
wyjście z za krat
odarcie z betonu

Matko boska osobista
ojcze z piersiami
kapłanko bez święceń
dla mnie najświętsza
i w grzechu najczystsza

Teraz brak mi
Twoich rąk
oczu
słów
Brakuje mi Ciebie
Ciebie mi brakuje
Mi brakuje Ciebie
Brakuje Ciebie mi
Mi Ciebie brakuje
Ciebie brakuje mi -
bardzo

Opublikowano

podoba mi się. właściwie to ta końcówka z wyginaniem "brakuje mi ciebie" przyciągnęła moją uwagę, chociaż normalnie wkurza mnie takie pretensjonalne coś, zbytnia dosłowność - ale to akurat mi przypasowało, chyba wydaje mi się, że to jest idealna kolejność przekręcanki:
Brakuje mi Ciebie
Ciebie mi brakuje
Mi brakuje Ciebie
Brakuje Ciebie mi
Mi Ciebie brakuje
Ciebie brakuje mi
nawet czytając "w dół" pierwsze słowa, kurde, naprawdę mi się podoba. to chyba zwiastun apokalipsy.

generalnie z niecierpliwością czekam na Twój następny wiersz.

Opublikowano

O mamusiu... już nie Boska... ale ta osobista to nawet zabrzmiała.
Ten wiersz jest pozakręcany jak licho.!. ale... widzę go w dobrej komedii
i piszę to całkiem serio.
Treść wiersza mogłaby się całkiem dobrze prezentować w dialogu, gdzie ona
go nie chce, a on przekonuje, że... i tu wiersz wmieszany w słowa dwojga.
Pozdrawiam... :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.






Słoneczka Wy moje ...kocham Wasze komentarze...a moje bazgranie to takie....hm w rzeczy samej-bazgranie...
Słów parę spłodziłem po śmierci pewnego lumpa , człowieka..przyjaciela , który bardzo zmienił moje życie ,nawet nie wiedząc o tym...Wieszczem nie budu....ale Was wszystkich na dobranoc i na śniadanie czytać uwielbiam...Z pozdrowieniami

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Wiersz operuje językiem mechaniki, by opisać stan po przekroczeniu granic intymności. Ściany ustępują wolniej, niż powinny, mechanizm trzeszczy, a nakładające się na siebie przestrzenie tworzą niebezpieczną szczelinę. W efekcie powstaje pusty, ciężki stan – pustość, w której nie ma już czego zamykać.   Peel będący zarazem jednym z bohaterów lirycznych jawi się jako obserwator i chwilowy uczestnik (choć w pewnym momencie dzieje się wszystko już poza nimi, zamieniając w sam ruch). Drugi byt jest z kolei przedstawiony jako element zgrzytliwy i nieelastyczny – przypomina zepsuty mechanizm, z którego zniknęła pierwotna intencja, ustępując miejsca bezwzględnemu ciśnieniu.   Stan ten prowadzi do ciekawego wniosku – braku możliwości otwarcia czegokolwiek. Po co otwierać, skoro tam nic nie ma, a byt jest nieelastyczny i szczelina jeszcze i tak nie zamknięta?   FE NO ME NAL NE!    
    • Bo nic tak nie myli jak zmysły. Poezja muśnięta prowokacją :)   pozdrawiam. 
    • @Berenika97 ... odbiera spokój i ciszę ... i próbuje dobrać się  do duszy.
    • mój głos nie jest już głosem staje się szczeliną z której wypadają głoski   słowa jakby wyssało z nich powietrze wracają głuchym podmuchem po nim próżnią   światy się nie zamykają one zarastają błoną   to nie zapadanie to smakowanie pustki   otchłań wzywa po imionach lecz to nie imiona tylko pnącza po nich porusza się śmierć niezgrabnie liście strąca
    • @Migrena Czytam Twój wiersz i czuję ten nacisk, o którym piszesz ale przyszła mi jedna myśl, cicha, nie na przekór może to miejsce w którym „nic nie powinno być” jest właśnie tym miejscem, które długo było puste i kiedy coś wreszcie do niego trafia, ciało nie rozpoznaje tego od razu jako obecności tylko jako ciśnienie jakby coś wracało tam gdzie wcześniej nie miało prawa istnieć.   Dla mnie to nie brzmi jak nadmiar tylko jak bardzo precyzyjne trafienie tak dokładne, że aż trudno je pomieścić od razu. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...