Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To drzewo jak usilne kęsy w źdźbłach marzenia
Odżywia się niezwykle gastronomią słońca.
Podlewa je na służbie lejąc się kąpielą,
Lecz on chciał móc swą korą być westchnieniem blasków.

W przeciągu dni usycha, spija się rozterką
Za chłodem, by w rozłące cierpieć w kpiącym srebrze.
Nieszczęsne białe drzewo - łez spad ocalenia.
Urzeka mglą na wiosny, a schnie w swoim wnętrzu.

Tak.Kilka drzew zachowam w ścianach swego serca,
I jedno wrośnie stale, swym korzeniem w żyły.
Odejdę lecz drzewostan skórą mego serca,
Przebije niewzruszenie pleśniejące ciało.

Nieszczęsne białe drzewo - łez spad ocalenia,
Urzeka z rosą wiosny, a schnie w swoim wnętrzu.

Opublikowano

Skoro napisałeś kilka słów pod moim wierszykiem, czuję się w obowiązku napisać pod Twoim. Zbierałam się już parokrotnie, ale kłucie było zbyt silne. Teraz spróbuję. :::

pierwsza strofa:
Drzewo się odżywia gastronomią słońca. Dobrze. Teraz - kto kogo podlewa? Drzewo podlewa słońce. Jeśli tak, to nie "go" tylko "je". Prawda? Potem jest on, co chciał móc...Dalej tracę wątek.
Nie uważam się za osobę przesadnie inteligentną, ale w miarę...I : albo jestem jednak mało rozwinięta, mam wyobraźnię skarlałą (tak może być!!!spokojnie!), albo - prowokujesz i kpisz sobie z czytelnika i tylko czekałeś, aż ktoś się wkurzy. Podejrzewam, że to, co piszesz, jest prowokacją i dobierasz słowa za pomocą kostki do gry, losowo. Jaki wyraz ze słownika wypadnie, na tego bęc. Tak odbieram Twoje wiersze i wolno mi. Reszta jest milczeniem. Pozdrawiam. E..

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Na moje szczęście powiem, że nie ma w moich wierszach żądnej losowości, a kolejne wyrazy cz też frazy są następstwem poprzednich treści, które zostały powołane w wyniku rozmyślań. Jeżeli chodzi o słownik... nie piszę za pomocą słownika, słucham myśli oraz intuicji a potem się zastanawiam czy to co utrwalę na papierze jest sensowne: dla mnie i dla czytelnika.
Opublikowano

Pod słowem "kpina" nie rozumiem Twoich złych zamysłów, a jedynie intelektualną prowokację. Jeśli jest to zabawa intelektualna, to masz mało chętnych do udziału w niej. Mało uczestników forum wchodzi w dyskurs z tym, co przedstawiasz. Dlaczego? Obawiam się, że, podobnie jak ja, mają kłopot z interpretacją czy zrozumieniem. Nie piszę w złych zamiarach! Nie obrażaj się! Interesuje mnie motywacja, która Tobą kieruje i cel, który sobie wyznaczasz. Spróbuj choć trochę podpowiedzieć, jak mam te wiersze wyczuwać czy rozumieć. Próbuję i nie potrafię. Być może tylko ja! Ale można pogadać, prawda? W ostatniej strofce czterowersowej naliczyłam wiele zaimków. Chyba zbyt wiele. I jeszcze jednio - ten wiersz akurat troszkę łatwiejszy, choć też ma "muldy", ale inne ....Pozdrawiam. E.

Opublikowano

Masz Elu rację. A ja tak bardzo się nie obraziłem. Po prostu teraz zrozumiałem, że wina leży po mojej stronie. Moje pisanie przyznając się do błędu po stronie czytelnika wygląda pewnie tak. Zauważyłem, że metafory w moich wierszach są niczym zamknięte wrota przed zwodzonym mostem treści, który jest opuszczany podczas utrwalania wiersza, a gdy go już skończę podnoszę go i nie opuszczam, bo zostaje zawalony pod ciężarem pogmatwanej przenośni. A ja w rozumieniu takich metafor jestem po drugiej stronie tej literackiej "twierdzy".

Dlatego zaprezentuję specjalnie dla ciebie utwór pisany z myślą o czytelniku. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Ja nie aspiruję do Ciebie, tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę, naprawdę.  Wierz mi, obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-) 
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
    • @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...