Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Genialne arcydzieło no miarę Williama Shekspira.
Przeczytałem to kotom na dobranoc i są zachwycone.
Jeden wciąż mruczał z zachwytu i musiałem go uśpić (dolałem mu wódki do mleka, z rana się obudzi). Najbardziej lubią ten moment: "...fetor szaletu...", jak to słyszą to mordki im się uśmiechają i robią pod siebie. Genialne, po prostu genialne.

Opublikowano

Wiedeń , Paryż , Madryt ? Dość szeroko zakrojony ten gigant , aż się nie dziwię , że nikomu nie chciało się jej szukać . Widocznie uważali , ze ma kasę nie tylko ćpa ale i podróżuje, Rodzime koty tak samo śmierdzą, a raczej ich odchody, bo same koty są bardzo czyściutkie , jak wiadomo
Pozdrawiam Kredens

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zgadłem gdzieś tak w połowie...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale miło było   Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Lecz zawsze można znaleźć właściwą sobie opcję. Nie chcesz kochać się z majem, To zakochaj się w wiośnie.   :)   Pozdrawiam 
    • Jest źle? Jest dobrze.   Jest źle!? Jest dobrze!...   Jest źle? Nie jest dobrze.   Więc jest źle? Tak. Jest źle.   Cholera, mówiłem, że jest źle...          
    • Czasem żart pieniędzy czarcich jest wart    
    • Wszystko przekazać już łatwo możesz, przenieść marzenia prosto w realność, jasny zwid zdarzeń sobie wytworzyć,  model gotowy życie ogarnąć.   Aż trudno wierzyć, że jest nieprawdą, w prawdzie podany, niejeden szczegół, gdy propagandą, zwykle nachalną,  ktoś znowu bajkę w obrazy przekuł.    Są zdjęcia ludzi, którzy odeszli i takich, których nigdy nie było, jak żywe światy, co je ktoś wyśnił - niejedną fikcję oglądać miło.   Jest jednak przy tym pewne ryzyko, że w końcu większość przestanie wierzyć w rzeczywistości swej autentyczność, gdy w nich iluzji głebia uderzy.   W związku z powyższym chciałbym tu wyznać (i mam nadzieję, że jeszcze zdążę, choć powątpiewać z lekka zaczynam), jestem  p r a w d z i w y (!), nie żaden model.   Zamknięty w moją niedoskonałość, przetwarzam świata odwieczne fale, które na myśli moje wpływ mają i nie są sztuczne wcale, a wcale.   Tak, posługuje się tym narzędziem, jednak Cię proszę, to zapamiętaj, nie jestem młotkiem, gdy wbijam gwoździe, a więc powtórzę: Nie jestem Ej Aj.      
    • otwiera dłonie odsłania oczy robi kilka kroków   trochę niepewnie dotyka ciepłej plamy światła na skórze   rozpoczyna od pytania czy dąży   i jakie jest znamię przyszłego doświadczania jej eksperymentu wyobraźni    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...