Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
podążając cień w cień za groszem
rzuconym w poprzek
żebrakowi


wyprasowana na pokaz bladością uśmiechu
podejdę pierwszym skrzypnięciem
do wyjścia
znikąd
odbiorę brak sygnału
zanim telefon potnie na strzępy
najważniejszy ze znaków
dzień ów płaczu

ostro nawlekę zapachy na połamane włosy
w hełmie odpornym na myśli
za milion
i pół godziny
będę z nim uprawiać hektary cyfr
po kilku łykach
szczęścia w eurokolorze
posiedzę w ukryciu ścian
płaczu

stłoczone w mroku odbiją spojrzenie meduzy
w źródlanej wodzie przywołam
kształt kobiecych ust uwolnię
przed Tobą
swoją winę

moja miłość nie wystarczyła

Dona eis requiem
Opublikowano

Patos - troszkę ponad miarę, ale rozumiem, Grażko. Kiedy w uszach brzmi "Lacrimosa"... Rozumiem też, że stylizacja, rozumiem też wyrażoną treść, aż nadto...
Gratuluję wiersza. Mocno trafia w mój nastrój.

Cieplutko, Pora;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja chyba też ostatnio w takim właśnie nastroju. Ale nie powiem, żeby mnie drażniło, takie na wskroś inne rzeczy z głowy zaczynają mi wystawać, więc chwytam, żeby mi nie umknęły.
Dziękuję, Aniu za wierne czytanie i pozdrawiam ciepło.
Miłej nocki.
Grażyna
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zajrzyj na pw, Madziu;
za podobanie ogromne dzięki, a nierozumienie rozumiem- Ty w górze, ja na dole- jakiś dyschron się wkradł :)))
dobrej nocki, buziaki
:*

:))))
dzięki, za wyjaśnienia
:*
tuman tak ma :)))))))
na jakiej górze? nie lubię gór, ja z niziny mazowieckiej, a dom mój jeziorny
buziak!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


zajrzyj na pw, Madziu;
za podobanie ogromne dzięki, a nierozumienie rozumiem- Ty w górze, ja na dole- jakiś dyschron się wkradł :)))
dobrej nocki, buziaki
:*

:))))
dzięki, za wyjaśnienia
:*
tuman tak ma :)))))))
na jakiej górze? nie lubię gór, ja z niziny mazowieckiej, a dom mój jeziorny
buziak!
no, a po co Ci ta miotła?
teraz, to ja już nie rozumiem:)))
przecież odpaliłaś, wsiadłaś i poleeeciałaś ;)
i zostawisz za sobą tuman kurzu na okładce... ech, przecudnie Ci zazdroszczę :)
:*

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Stukacz   Bardzo ciekawy wiersz. Metafora miłości "głębszej niż studnia" i gotowość na "krwawienie" z powodu słów drugiej osoby nadaje całości bardzo dramatyczny, wręcz egzystencjalny ton. Zaskakujące.   Dobrze się słucha. :)
    • "Jubionkowie"    W wiosce Jubionka Jubionkowie mieszkali: Jubionkowie duzi, Jubionkowie też mali.   Ci, co byli duzi, Jubionką zarządzali. Jubionkowie mali tych dużych się bali.   Każdymi wyborami dużych wybierali, Jubionkowie mali nie kandydowali.   Choć Jubionka mała, władzę dużą miała i o wszystkich Jubionków różnorako dbała.   Jubionkowie mali się nie skarżyli, w harmonii z dużymi zawsze zgodnie żyli.   Aż do tego czasu, kiedy dużych przybyło i jadła dla małych już nie wystarczyło.   Głodowali mali bez skarżenia większego, pracowali więcej dla pospólstwa dużego.   Do harówki przywykli i nie narzekali, mniejsi się rodzili, młodsi umierali.   Dużych przybywało w obfitości bogactwa, wymogów mieli więcej od małego bractwa.   Mali Jubionkowie od świtu do nocy w gonitwie umierali z głodu i niemocy.   Bogaci się śmiali swą wyższością wielką, dalej korzystali z bezlitosnością wszelką.   Aż dnia pewnego zapasy wyjedli, chcieli małych oskarżyć i tu się zawiedli.   Ostatni ich mały z głodu dawno padł – oddawał im wszystko, więc sam mało jadł.   Morał dużym jeden: jesteście bogatymi – nie pozwólcie biedniejszym chodzić głodnymi.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Andrzej_Wojnowski   Urzekł mnie rytm narracji. To pięknie skonstruowane napięcie między marzeniem a rzeczywistością, między słowem a czynem. I to „nie wiem" napisane osobno, jak kropka postawiona nie na końcu zdania, lecz na końcu jakiegoś dłuższego życiowego rozdziału. Świetny wiersz!   Lecz skoro Pan „zdążyć nie może”, bo woli swe wiersze niż morze, niech Pan pamięta - niestety - że rym nie zastąpi kobiety.  
    • @Berenika97 Dziękuję Bereniko, kiedyś Ciebie zjem :)*
    • @Alicja_Wysocka   Piękny zapis delikatności. Ależ mi się podoba to przejście od "chodzenia boso" po znaczeniach aż do zaskakującej puenty z lakierkami na oczach. To zestawienie bosej stopy (bosiutkiej :) )z twardym połyskiem elegancji w finale jest świetne! Śliczne! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...