Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chciałbym móc dziś do smutku
dodać prefiks nano,
ale śnieg taki chłodny,
a ty gdzieś daleko.

Tubalne głosy świętych
dudnią nieświątecznie
i ranią senne karpie
w waniennych przeręblach.

Kiosk z marzeniami zamkną
nim zabłyśnie gwiazda
nad głową astronoma
w nowym listopadzie.

I tylko Tycho Brahe
noc tę zapamięta,
datę moich urodzin,
kres tamtego świata.

Opublikowano

Tytuł mylący, Mateuszu. Obawiałam się "bogaojczyźnianej" liryki patriotycznej. Tymczasem wiersz o odkrywaniu nowego w Kosmosie.
Gdyby się głębiej zanurzyć, a trzeba się zanurzyć, odkryje się sens tajemnicy.
Każesz nam się uczyć, Mateuszu. Odkrywać nowe. Może jak Supernowe?

Dobre to jest. Gratuluję.

Cieplutko, Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki Aniu, za czytanie i łaskawy komentarz. Z tą supernovą trafiłaś a dziesiątkę. Brahe zobaczył ją 11 listopada i zdał sobie sprawę z faktu, że kosmos nie jest niezmienny, jak myśleli wtedy wszyscy.
Wesołych Świąt Aniu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobry wiersz. Inny od tutejszej przeciętnej. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Na wirusy to chyba nie bardzo cokolwiek pomaga, bo one nie są żywe tak jak bakterie. Może tylko żeby się nie namnażały. Może będzie już lepiej. 
    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej i dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...