M._Krzywak Opublikowano 17 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2010 pytałaś o sumienie u mnie dobrze ostatnio jakoś się klei szczególnie gdy noc zamienia się z dniem pozdrowieniami ćmy zmartwychwstają by jako motyle by wzbić się na ten moment gdy staram się strząsnąć szron z głowy bo zima znów zaskoczyła od kilku lat już nie potrafię pozbyć się śniegu od kilku lat nie potrafię pozbyć się ciebie pozbyć się tej namolnej świadomości istnienia i wreszcie wsiąść do autobusu jak każdy inny wsiada uścisnąć dłoń portierowi przypiąć się do maszyny przemilczeć blaski żeby hieny się nie podpinały nasze wspomnienia rozpisują na rozdziały sprzedają za złotówki przez kilka chwil był pewny że jest dalej spisuje legendy ze ścian pisanych gwoździem przestałem jakoś wierzyć w te atrakcyjne lśniące kartki nic nie zarobiłem i nic nie przerobiłem zgasły już lampy autostrady samochody światła z klęsk powstaje feniks należę do ludzi, którzy sikają pod prysznicem w hotelach więcej ruchu niż na ulicach we Wrocławiu śnieg i nic więcej, martwe miasto kopia jak inne kopie gdzieś pognały tłumy, jesteśmy sami te same tramwaje, te same ściany nigdy nie odetnę pępowiny i nigdy nie odejdę mimo trumien zostaniemy tutaj na zawsze od zawsze będąc karmiąc naszą pychę nami samymi zarabiając mniej niż ci co zarabiają na nas
krzysztof marek Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 jak dla mnie druga strofa zdecydowanie lepsza (i technicznie i treściowo) od pierwszej. w pierwszej za dużo wypełniaczy, np. "jakoś", "już". w sumie to pierwsza układa się w dwie (pierwsze cztery wersy i następne). ogólnie rzecz biorąc dobra lektura. pozdrawiam Michale.
Anna_Para Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Ależ plątanina... Najpierw "ty", potem - "ja", "oni", potem "on". I wreszcie mój kochany Wrocław;) Cholerka, lubię taki strumień świadomości w wierszu. Wszystkiego trzeba sobie poszukać.od kilku lat już nie potrafię pozbyć się śniegu od kilku lat nie potrafię pozbyć się ciebie pozbyć się tej namolnej świadomości istnienia i wreszcie wsiąść do autobusu jak każdy inny wsiada a to sobie biorę, jak własne. Pozdrawiam cieplutko, Para:)
Baba_Izba Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 Przeczytałam ten pejzaż wewnętrzny, myśli peela bardziej skaczą niż biegną, trudno mi określić wrażenia po przeczytaniu, mam w głowie mętlik. "należę do ludzi, którzy sikają pod prysznicem" - nie wiąże się moim zdaniem z poprzednimi i następującymi wersami. Można wysnuć wniosek, że dzielenie ludzi na tych co siusiają pod prysznicem i na tych, którzy nie siusiają, ma jakiś ukryty sens. Można również przypuszczać, że peela nachodzą myśli obsesyjne, aczkolwiek dla niego również zaskakujące. W pewnych stanach ducha, to się zdarza. Dziwny ten wiersz, ma dużo moim zdaniem z Kafki. Serdeczności - baba
paper_doll Opublikowano 18 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2010 to chyba po jakimś kwasie... w trzecim wersie chyba za dużo o jedno "by". pzdr, P.
Nata_Kruk Opublikowano 20 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2010 Natłok myśli, chwilami za duża ekspozycja słów, że tak to określę... ale treść sama w sobie uwydatnia gorączkę przemyśleń peela. Całość... bez urazy... pokusiło mnie na małe cięcia... tak bym to czytała pytałaś o sumienie u mnie dobrze jakoś się klei szczególnie gdy noc zamienia się z dniem pozdrowieniami ćmy zmartwychwstają jak motyle by wzbić się na moment staram się strząsnąć szron z głowy bo zima znów zaskoczyła i nie potrafię pozbyć się ciebie i tej namolnej świadomości istnienia wsiąść do autobusu jak każdy inny przemilczeć blaski wspomnienia rozpisać na rozdziały sprzedać za złotówki przestałem jakoś wierzyć w te atrakcje nic nie zarobiłem i nic nie przerobiłem zgasły już lampy autostrady samochody światła z klęsk powstaje feniks należę do ludzi którzy sikają pod prysznicem w hotelach więcej ruchu niż na ulicach we Wrocławiu śnieg i nic więcej martwe miasto gdzieś pognały tłumy jesteśmy sami te same tramwaje te same ściany nigdy nie odetnę pępowiny i nie odejdę zostaniemy tutaj na zawsze karmiąc naszą pychę zarabiając mniej niż ci co zarabiają na nas Przesyłam świąteczne pozdrowienie... :)
M._Krzywak Opublikowano 20 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2010 Dzięki ogromne! Niestety losy skazały mnie na pewien niebyt internetowy, aczkolwiek gdzieś tam jeszcze jestem :) Kwasów na szczęście brać nie muszę, za to pozdrawiam serdecznie! P.S - a tu tak na zachętę: www.youtube.com/watch?v=viYw_gF02hU ;) A co do świąt: www.youtube.com/watch?v=a7g9yLKITcI&feature=related Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się