Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

miałaś w sobie zawrotny powiew łaski
dla kogoś o budowie przęsła - jak ja
to sztuka zarobić w wieku perwersyjnym
na seks niemechaniczny

w połączeniach zgiełku śliny

dlatego wybacz
kiedy od lat chwytam cię za rękę
orgazm to szczerość absolutna

kiedy patrzysz wstydzę się włosków na nogach

Opublikowano

:D
no, muszę przyznać - rozkręcasz się. całkiem całkiem.

nie jest dla mnie niespodzianką - droga podobna do mojej (przez prozę do wierszy).
nie jest również niespodzianką Twój tekst - przekłócony, przeawanturowany, przewarsztatowany ;)) - jest o.k.

a teraz - niech wiersz się broni.
dla mnie - bardzo dobry, mocny, o ciężkim erotycznym klimacie.

wykorzystaj ją - wenę, bo jest kapryśna, odchodzi.
:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Najlepiej nie zwracać uwagi na jej kaprysy...
Wena jest jak kobieta, trzeba ją czymś przekupić:)
jak wynika z treści wiersza, potrafisz ją przekupić, :))) nawet niezle:)))



Przy niej nawet włosków na nogach się nie wstydzę:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ja sobie poczekam aż pójdzie z warsztatu - ale uwag technicznych nie mam




To chyba git nie?

:)
Nie wiem, czy Ty też, ale ja tak mam, że jak wcisnę się w ramki poprawności od strony warsztatu to mój własny wiersz doprowadza mnie do szału pędzla no....
A w jego pierwotnej wersji chodzę jak w ciąży, po setce :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aniat. To tak jak ja. Czuję atawistyczną bliskość z nimi. Kiedyś współczułem im, że nie mogą się przemieszczać, jak My. Ale później zrozumiałem, że są całością, odczuwają i są współobecne (drzewa) w każdym lesie i drzewie - to może My powinniśmy im zazdrościć :-) Jako "ogrodnik z przymusu" (mieszczuch z Zagłębia),  tylko ja wśród rodzeństwa odczuwałem radość wśród roślin, więc podjąłem się dbania o sad i las na działce Moje Mamy, u podnóża Łopuszy, "u nas" mówi się "Łopusów" (Beskid Wyspowy) i polubiliśmy się od razu. Drzewa mają u mnie zapewnione "dożywocie", chyba, że obumierają lub łamią się od wiatru. Niektóre gatunki szybciej rosną i się starzeją - brzozy, wierzby, czeremchy. Niektóre rosną tak spontanicznie jak chwasty. Inne rosną powoli i nabierają przyspieszenia z czasem.  Nie sądzisz, że mężczyzna powinien umieć "zabić" :-)
    • @aniat.   Podoba mi się ten wiersz, bo drzewo jest żywym organizmem.  Ma skórę, drży z lęku, jęknie przed śmiercią. Ostatni obraz - pot zmieszany z żywicą - łączy brutalnie człowieka i drzewo w jednej chwili. 
    • @beta_b   To bardzo poruszający wiersz - żałoba, ale też rozliczenie z całym życiem relacji. Od zazdrości i bólu, przez całe lata niespełnienia, aż do tej ostatniej, bardzo cichej sceny z ciepłymi dłońmi. I do czegoś, co nie jest przebaczeniem, ale jest - może ważniejsze - akceptacją siebie.
    • niebo ma sporo przejasnień już nie jest pochmurno jak po bitwie róże różami mogą ukłuć choć jeszcze nie kwitną trawnik już wzywa do koszenia na drzewach coraz więcej liści mam gdzieś tęsknotę za metrem liczy się dziś
    • @Waldemar_Talar_Talar   Piękna jest Twoja tęsknota, wzruszająca. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...