Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zamykam oczy
bo powietrze mi nie
służy (do niczego)

łuk czy deltoid
koncepcje zdeformowane
podwajamy sześcian
optyką naprężeń
bloki śpią
wiecznym snem
Endymiona

spod tynków tryska
energia konstrukcji
budowanie wielkiej
historii dwóch eonów
epicykl fundamentów
skóra kamienia
zapada się w sen letni

euforia krzywizn
fantazje farb
promienna fermentacja
przeklęte łańcuchy
pragnienia i łaknienia

nowe miasto w
państwie holarktyczym

dolinie męczarni
postawiono beczkę
dziesięciu danaid
ulicę dalej glacjał

glosolalia przeklęta
pierścień zawężeń
krąg oświetlenia
pejzaż nasenny
jak glimid

głębia na chodnikach
kapitel miasta
w gwiazdach macierzy
miasto Golem
gonady konstrukcyjne
gonitwa myśli

na skrzyżowaniach
burza słoneczna
jak spojrzenia gorgon
stary pogrzeb

najbliższe miasto
to Proxima Centauri
i otwieram oczy
lepkie od asfaltu
bezowocny pot
przemawia przez
studzienki ściekowe

robi się mroczność
gaśnie pora dnia
zamyka narząd wzroku
15 VIII 2000

Opublikowano

Czegoś mi tu brakuje,ale nie potrafię powiedzieć panu czego(więc pewnie dlatego ten komentarz jest do kitu ;))Jak dla mnie zdecydowanie za dużo opisów,za to ogólnie widać do czego jest pan zdolny ;).Całość brzmi ciekawie ale jest trochę za długa.Może pokusi się pan o trochę więcej życia w swoim utworze? ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...