Ran_Gis Opublikowano 9 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2010 stojąc w jesienne południe na autobusowym przystanku odbijam się w szybach w wieku dwudziestym pierwszym w kolejnym pomykającym roku życia dobrze zarośnięty z sezonową brodą w kurtce marines z kieszeniami jak szuflady z podniesionym sztywno kołnierzem w ręku trzymam magiczną drewnianą skrzynkę do malowania żywych... i martwych natur z ciekawością patrzę na ludzi ludzie jakby z mniejszą na mnie... w głowie mam mnóstwo niestworzonych rzeczy pasuje mi setka... albo zapchane sto ileś tam cztery wybieram na pieszo jesienną długą aleją w pażdziernikowym jaskrawym słońcu
Stary_Kredens Opublikowano 9 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2010 A ta magiczna drewniana skrzynka to właściwie co ?
Ran_Gis Opublikowano 9 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2010 - do tego trochę pędzli , farb w tubach, terpentynki i można zaczynać... pozdr. Ran
Ran_Gis Opublikowano 9 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2010 pani Alince S. za wytropienie najważniejszego... dzięki - Ran
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się