Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy zaczynam myśleć jasno przestraszam się światła
egocentrykiem jestem egoistą i paranoikiem
swoich możliwości chodzenia oddychania boję się pulsu
kiedy zasypiam przestaję istnieć jak płomień świecy
rozpalam się na nowo kiedy jest potrzeba
wszystko to chodzi w parach łączy się we mnie
chaotycznym tańcem

przestraszam się zaangażowania które wznosi toast
w obiecujących tyle że pustych szkłach
wychodzi pod koniec jak trzeźwieję
wstrząśnięty król i królowa balu -
- on wstyd ona krzyk
rozszarpana przekornie wyobcowana krzyczy gorzko

pierwszy i nie ostatni pocałunek na zażegnanie błędów
wracam do siebie zbyt wolno i bojaźliwie
a przecież to co nas otacza jest na okrągło

na bolesnym kacu

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Potwierdzam Tomaszu że wiersz mówi o prawdzie o której mało kto umie rozmawiać .
Jasne myślenie jest czasem bardziej kąśliwe niż nam się wydaje .
A najgorszą prawdą jest to czym zakończony jest wiersz - że to co nas otacza powtarza
się na okrągło - czy tego chcemy czy nie .
I chodź wydawać się może nam ze to absurd - niestety jest tak jak jest .
pozd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Potwierdzam Tomaszu że wiersz mówi o prawdzie o której mało kto umie rozmawiać .
Jasne myślenie jest czasem bardziej kąśliwe niż nam się wydaje .
A najgorszą prawdą jest to czym zakończony jest wiersz - że to co nas otacza powtarza
się na okrągło - czy tego chcemy czy nie .
I chodź wydawać się może nam ze to absurd - niestety jest tak jak jest .
pozd.


dzięki Waldku /

t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...