Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zamiast artykułów spożywczych nagie kobiety
W regałach. Dziś nie ma promocji niestety.
Premier rzuca ochłapy papierowej mamony,
Chwytam je w lot i biegnę mocno podniecony.
Ciągnę kawałek krzywej nogi, lecz się wyłania
Zgrzewka młodej za pięćset. Plastikiem z Chin zasłania
Rudego kościotrupa śmierdzącego winem owocowym
Za sto dwadzieścia. Dalej, w jedwabiu liliowym
Krzyczy wiekowa nierządnica za dwieście grzmiąca
Śląską gwarą. W oddali z Malborka słodycz płonąca
A imię jej Siedemdziesiąt i Cztery. W powietrzu wisi
Ofiara, która od pół roku lalkę w żołądku kisi,
Nic konkretnego... Oczy by jadły, ale szelest cichy.
Na półkach towar nie nowy, wadliwy, drogi, lichy.
Umysł pobudzony, nerwowo rozbiegany wzrok,
Nagle jest! Tylko pięćdziesiąt złotych, szok!
Sto dziesięć kilo żywej wagi, miękka pluszowa
Zabawka rodzimej produkcji, czterdzieści wiosen, głowa
Sterowana radiem, balony olbrzymy podświetlane
Tęczowymi diodami, wnętrze napędzane
Ogonem. Biorę! Dźwięk czytnika, zgrzyt paragonu,
Nie mogę się doczekać, kiedy zjem ją w domu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tam ar dama da, oto Adama dramat
    • @Berenika97 Dziękuję, zastanawiam się czy może zamiast " kosmicznie długimi rękawami " napisać " kosmicznie długim rękawem " . 
    • @hollow man   Podobno "Zmierzch" - ale to nie ten z wampirami, tylko ten, co zapinał niebo na pierwszy guzik.  W sumie nieważne co grali w środku - najlepszy seans i tak odbył się na zewnątrz.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @karenka Stary temat i tak mi się wydaje, że jednak poruszasz się w przewidywalnej trajektorii. Brakuje mi takiego... Żeby oddać czego mi brakuje, użyję francuskiego terminu, którego nie potrafię zastąpić czymś bardziej przyswajalnym... Brakuje mi 'jebnięcia'. Ale to wiesz... Opinia przechodnia.
    • @Łukasz Jurczyk   Jak to u Ciebie - tekst jest tak uniwersalny, że mógłby opisywać każdy ruch oporu w historii ludzkości - od antycznych rebelii, przez okupację podczas II wojny światowej, aż po współczesne konflikty.   Na początku - „Wiem, że ściany słuchają” - czyli zaczyna się od motywu paranoi i strachu przed inwigilacją, ale spiskowiec akceptuje ryzyko i odrzuca mentalność niewolnika. A bunt - to ruch oddolny, angażujący zwykłych ludzi. Bo okupacja to wchodzenie do domów, wróg jest jak wszechobecny brud.   Narrator rzuca wyzwanie „Królowi” czyli Aleksandrowi - spiskowcy wolą zniszczyć swoje miasto i zginąć, niż oddać je w ręce tyrana. To ogromna determinacja. Rodzina w czasie wojny to słaby punkt, „ciężar”, przez który łatwo człowieka zaszantażować. Jednocześnie to właśnie troska o bliskich i chęć zapewnienia im godnego życia jest ostatecznym powodem, „żeby nie klękać”.   Piękny aforyzm - „Wolność kosztuje” - bunt wiąże się z drastyczną ceną - krwią, śmiercią, zniszczeniem. Złudzenie, że bierność zapewnia przetrwanie, zostaje brutalnie rozwiane. Niewola nie jest darmowa - jej ceną jest powolne umieranie godności, ciągły strach i upodlenie. Zapłata jest ostatecznie wyższa, choć uiszczana w ratach przez całe życie.   Znakomity tekst!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...