Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ciągle mało czasu na odwagę,
zaciśnięte zęby wystarczą.
pięści na chwilę zwinięte w orzech
rozsinieją po pięciu minutach.

złożone w płaskie wachlarze
będą uderzać jedna o drugą,
brawo, brawo, brawo,
byle się nie wysforować.

pokorne ciele nie zawsze ssie dwie matki,
ale na pierwszą linię idą głupcy.
mają tylko jedną matkę – za to na pewno.

Opublikowano

ciekawy tekst. pokazuje mi się taka amplituda emocji, niejednostajny wykres, to w górę to w dół. obrazujący zmienną wiarę we własne "ja". odpowiednio stopniowałaś "dane", bo jest płaszczyzna do rozwinięcia przez odbiorcę. zwłaszcza w trzeciej strofce. a warsztatowo nic tu nie spostrzegam do poprawek ewentualnych. pozdrawiam Aniu :)

Opublikowano

i szczęśliwi ci, co mają szczęście znać odważnych! ja znam - przynajmniej Jedną! - a więc szczęśliwa-m!
buziak, Para!
bilans wychodzi dodatni! jakby nie patrzeć, choć czasami wydaje się, że....
serdecznie ściskam -
Szczęśliwa M.T.
;D

Opublikowano

Leo: Wiesz, że tu spodziewam się recenzji wiersza, nie - diagnozy psychologicznej stanu peela!
Wobec stanu peela - dzięki. Herosi - na śmietniku historii, przydupasy - mają się świetnie;)
Co do oceny wiersza: Dzięki, dzięki. Miło mi, że "bardzo ładnie zobrazowane". Cieplutko, kłaniam się, Para:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wiesz, wyraziłam się ogólnie o odwadze, a nie o stanie peela, o którym nie mam pojęcia.
Chociaż filozofii Twojego wiersza, nie zaszkodziłoby troszeczkę psychologicznej dysputy.

Jeśli komentarz uważasz za niemerytoryczny, proszę, usuń.

A wiersz? Sama najlepiej wiesz, choć nie zwykłaś analizować swoich wierszy,
jak to gdzieś wyczytałam.

Odkłaniam i cieplutkiej niedzieli życzę...

Serdecznie, Leo.
Opublikowano

Leo:Jeśli liczysz, że się pogniewamy, baaaardzo się mylisz! Wybij to sobie z głowy! Bardzo dziękuję za czytanie i komentarz.
Nikt nie będzie nic usuwał, gniewał się, obrażał! Nie ma mowy. Słonecznej niedzieli, cmokam cieplutko, Para:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius trochę lepiej, przynajmniej nie boli głowa :) jadę nad morze:)
    • @violetta Na wirusy to chyba nie bardzo cokolwiek pomaga, bo one nie są żywe tak jak bakterie. Może tylko żeby się nie namnażały. Może będzie już lepiej. 
    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej   daleko   dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...