Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pierwsze słowo
Nieme
Gest pożądany
Pukanie
Pierwszy znak
Rozmowa na jeden głos
Pierwsza kołatka u wrót

U sznura
Gdzie żagle pościeli
Wśród pochyleń
Uniesień
Osiągają pożądaną kruchość
Tam wspiętej baletnicy
Gdy sprężona
Obłok kolejny poddaje
Pod pieszczotę wiatru
Tam właśnie
Zakołacze wpierw nieśmiało
Powtórzy potem echem głębszym
Pierwsze pukani
Rozmowa na jeden głos
Odtąd zaczną się wsłuchiwania
Dzielenie czasu na cząstki
Aż cierpienie przemieni wszystko
W nowy początek
Szczęśliwe cierpienie
I niepokoje
Czy nie wzeszło zmierzchem milczenie

A gdy ujawni
To nowe wydarzenie
U kresu dnia
Powie
TO tu to tu
Razem wyłowią falę zza świata
Jedna
Błysk krótki
Druga
Echo

Tarcza łowi
Myszkuje
To tu to tam
Krąży po ciepłej czaszy
Niech jeszcze zabrzmi żywa perkusja
I się rozleje bania
Ciepła
Wir oszalały
Jest jest jest
Splotły się te ich dwie
Razem myszkują
Aż do wzniecenia fluidów
Potoczy się kula miekka
Promienistość o stu szpileczkach

Magnezja z wonią kadzidła
Wybuch i długa poświata
Węzeł splatany z zapewnień
Wciąż i wciąż

To był
Aplauz
Adoracja
Uwielbienie
Dane sobie
Za sprawą
Liczenia do trzech

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja to koleś wale ciałem o podłogę  mam taką metafore od dawna w głowie że gdyby ktoś wparował do pokoju w którym się chował i zobaczył mnie jak bezsilna wola nie potrafi nad drzacym ciałem zapanować co w drgwwkach o parkiet uderza to bym im powiedział że tańczę brejkdensakmwtw przyniesie mi klonazepam na ratunek bo to brejkdensowanie to zwykle klamstwo co ukrywa prawde o padaczce i to nieraz w opcji ciała jak grandnmal ale z zachowanirm świadomości gdzie mówię wam bujam klejąc dwujki trójki wielokrotne jakbym był podpisanym przez eminema rapgodem  to jedy potrzebne choćby dziś tylko mi  wyżyć się by poczuć co we mnie tkwi you will say i hurt myself to check that (or if sorry for myenglish but polish is the language of poetry) my sins to whisper to screm what i did  ale ale ja wale cialem o podłogę ale wciąż nie trafiam glowa głową o parkiet o kant stołu na drodze a Ty autorze nje wal głową o parapet  ja to zrobię za ciebie dla ciebie oszczędzaj się 
    • @Wiechu J. K. Uciekam z sieci na przestrzeń nieokiełznaną i wracam z tym co tam odkryję. :) @Berenika97 Zaczęłam zauważać, że wirtual, jest dobry, ale odczuwania zmysłami mi nie zastąpi.  Bardzo brakuje bezpośredniego kontaktu. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia.   Pozdrawiam :)
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Podoba  i się  pomysł kompozycyjny - ogień jako klamra spinająca trzy przełomowe momenty życia bohaterki -  utratę domu, utratę ukochanego i niemal utratę ręki. Dzięki temu tekst nie jest zwykłą chronologiczną biografią, tylko czymś bardziej przemyślanym. Bardzo podoba mi się ton – ciepły, ironiczny, bez sentymentalizmu ("ta warszawianka z wysokim czołem", "Klara staniała").  A puenta z mężem ("teraz to już moja ręka") to jedno zdanie, które mówi więcej niż niejeden cały akapit o miłości. Tekst świetny.  Brzmi jak  osobista kronika rodzinna.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...