anna_rebajn Opublikowano 5 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2010 sprowadzasz mnie na drogę której nie znam gdzie się poranek śmieje do obojga lubieżnym spojrzeniem wschodzącego słońca gdzie firnaka staje się frywolna a skóra wiatrem oddechu nasiąka obietnice się toczą w miękkie fałdy poduszek zegar stoi bez ruchu bo czas sekund nie liczy noc odchodzi wraz z szeptem zaczekaj bo wrócę tańczą cienie na ścianie w rytmie czarnej muzyki ( Za inspirację dziękuję oczywiście Annie Parze :-))
Magda_Tara Opublikowano 5 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2010 kocham czarną muzykę i te cienie bluesowe :))) ale sobie improwizujecie, Anny Drogie brawo!
Zdzisław_Chciwiec Opublikowano 5 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2010 ...improwizacja rzeczywiście " fajna " co najmniej :))) " pachnie aże seksem, cy cóś :))))....porawił bym literówkę w " bo czas sekun nie liczy " cóś mi tam d brakuje....chiba, że ten sekun to jak = Bohun lub Pisakun pozdrawiam :)))
Anna_Para Opublikowano 5 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2010 Anno! Jakże mi miło, że mój wiersz ośmielił wypowiedź poetycką Twojego "Prześwitu"! Śliczności. Bardzo zmysłowy ten erotyk, mimo, że odnosisz się do faktury przedmiotu wokół. Ps.Zdzisław słusznie prawi o literówce. Cieplutko, Para:)
anna_rebajn Opublikowano 7 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Października 2010 Komentarze cieszą, literówkę poprawiłam, a faktury przedmiotu trzymam się jak poręczy u stromych schodów :-)). a
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się