AdamŚmigielski Opublikowano 29 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2010 buka wystraszona alarmem budzika znikła za zaspami malibu zostawiając po sobie kaca i przerażającą pustkę pod poduszką i jak w matrioszce nie wiadomo ile jeszcze niej we mnie siedzi straszy szlafrokiem czy prześcieradłem udającym tylko ducha i boję się wstać, gdy kosmate pająki wychodzą ze swych sieci wspólnie z newsami na portalach internetowych i wirusem grypy jednak strzepuję kurz z kołdry i zmartwychwstaję z sarkofagu czytając hieroglify i grypsy przypięte magnesami do lodówki przyzwyczaiłem się do przegranych na kuchennej szachownicy tym razem szarada tabletek i wiem, że nie króluję i nie wierzę w siebie jak króliczek z reklamy baterii albo stumilowego lasu który tylko udaje, że ma krewnych, znajomych lub przyjaciół kot uciekł nocą na drogę mleczną i nie mam mu nawet za złe obaj jesteśmy włóczykijami i przynosimy sobie jedynie pecha wyciskając słońce do herbaty jak cytrynę powracam do łóżka z wieńcem chupa-chupsów ukrywając się kondukcie klapków
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się