Fly Elika Opublikowano 20 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 Wiem, że mnie nikt nie napisze... "..cudo, śliczności wiersz", albo coś w tym stylu, bo kiedy coś ładnego lub nowego się pojawia, to ja stoję w kącie, ale nie wiem za co. I tak zawsze było, by czymś się przypodobać, trzeba było zaskakiwać, codzień czymś od nowa, do kieszeni schować smutki, uśmiechać się i żałować spojrzeń (...) Mogłabym tak bez końca, wciąż zaczynać i zmagać się z jutrem, przywdziewać pozy na zawołanie i splunąć lub zmywać: we łzach, pod prysznicem lub w wannie. O nic nie zapytać, zamilknąć, schować się przed obrazami, zbrzydnąć z kwaśną miną, w zmarszczkach zatopić o dzieci, o zdrowie, o jutro i o ten optymizm w t r o s k a c h . /\/\..../\/\..../\/\..../\/\..../\/\..... Tylko co zrobić z tym pikaniem, i przeskawaniem na odczucia ze środka.....
Wilcza Jagoda Opublikowano 20 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 hihi, pomysłowo, FLy, nawet podoba mi się ta szczerość :)))
Fly Elika Opublikowano 20 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za koment, tu nie ma nic pomysłowego- to tak naprawdę nie chodzi o śmiech, ale raczej jakies chociaż najmniejsze podbudowanie własnej cierpliwości i odwrócenia uwagi od tego co się widzi, albo też patrzenia na dziecko nie jak na dziecko tylko jakies potworne :)) od urodzenia niekiedy zjawisko. Pełna obserwacja. Oczywiście i włosy uległy jakos dziwnie, spaleniu czy cóś, za nim sama by je z powrotem poktócić spaliłam.:)) No tak to wygląda biorąc ogół stron. Co dobrego, to za chwilę i tak źle. Trudno powiedzieć czy męska gra, czy kobieca, na kobiecie we mgle już też eksperymenty facetów i wykorzystywanie do własnych korzyści. Nie mylić proszę z tym dawaniem się(...). Pozdrawiam
Janusz_Ork Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Fly, Twój komentarz pod wpisem Jagody całkiem mnie zdezorientował. Wiersz odebrałem inaczej i dlatego nie rozumiem Twojej (na komentarz Jagody) odpowiedzi. Budzi się we mnie nieprzyjemne uczucie. Poza tym w wierszu rażą mnie literówki. W dopisie także. Tym razem nie przypadło mi do gustu. Pozdrawiam. Życzę wyjścia z depresji i nowych, dobrych wierszy. Pozdrawiam. J.
Fly Elika Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A czego tu nie rozumieć, że kontynuuję swoją wypowiedź we wspomnieniach, w lakoniczny ale szczery sposób. Literówki Januszu wskakują czasem moje, a czasem nie moje, jak zdążyłam zauważyć. Pożyczyć można, owszem dziękuję Ci. Tylko, że kiedyś mówiąc o swoich problemach pewnemu księdzu z rodziny, to samo mi powiedział. Módl się do Matki Bożej, kiedy chciałam ochrzcić dziecko i ledwo dyszałam bo sama byłam ledwo ledwo. A ksiądz nazywa się z rodziny nie pomógł tylko mówi módl się i załatw sobie w parafii. A ja pamiętam, jak w parafii ksiądz po katechezie prosi dziewczynki, pocałujcie mnie w policzek... Ja sobie pomyślałam wtedy, przecież ja się modlę na swój sposób codzień, o zdrowie mojego dziecka, a wiarę daje mi dziwne przeczucie, że moja matka żyje. W końcu moje dziecko powoli zdrowieje przy zawierzeniu zupełnie obcych osób, jak i ja kiedy byłam dzieckiem, i wolałąm iść do tych uznanych za gorszą babcię i dziadka. Tak to jest Januszu. Mamy przeczucia czesem po jednej wypowiedzi kogoś, że coś dalej wokół nas jest nie tak, nawet wobec tych najbliższych i bardzo wierzących. Czy mam pisać dalej?
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 no cóż - nie czytałam wszystkiego co tutaj napisałaś, ale wystarczyło rzucić okiem by zobaczyć, że to co piszesz jest tylko nawiązywaniem do tego co robią inni, nie zastanawiałam się nad środkami wyrazu i nie będę czytała wszystkiego bo razi mnie to co robisz, nie chcę być twoja "muzą", wiersz usunęłam po twoim komentarzu i nie mogę się oprzeć by nie powiedzieć: piłaś - nie komentuj pozdrawiam
Fly Elika Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie rozumiem, co ty mi zarzucasz z tą muzą- i jakie środki wyrazu, i jakie picie mi również zarzucasz?
teresa943 Opublikowano 21 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Eliko, przeczytałam i rozumiem tak jak umiem. Oczywiście nie utożsamiając Autorki z podmiotem lirycznym, wyczuwam w wierszu smutek, gorycz i skrywany gdzieś głęboko w duszy żal. Dobrze, że on "spłynął" słowami. Każdy człowiek pragnie mieć "ujcie", którym wyrzuci żal. Jeśli się nie ma przyjaciela, powiernikiem często staje się poezja. Serdecznie pozdrawiam :) Krysia
Fly Elika Opublikowano 21 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Września 2010 Dziękuje Krysiu, że zaglądnełaś do mojego wiersza i starałaś się zrozumieć. To trudne i nie wszystko sie da od razu. A co do podmiotu - to ja sobie myślę, ale nie zdradzę jeszcze czy tam jest jeden autor, czy dwóch - tak jak podmiot jeden czy dwa, czy więcej... Na pewno też nie od razu skolka ugodno ;) Bo nie wiem tego jeszcze dobrze; Pozdrawiam serdecznie i ciepło
Jolanta_S. Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 kurcze pieczone, no pieczone, Fly ale wylałaś, no i dobrze, ja kiedyś tak pisałam, teraz czasem się zdarzy, ale na org... no nie jestem w stanie, za dużo oczu, uszu i pełnych ust, tego też nie powinnam pisać, jakoś tak mnie porwało, bo ciekawie napisałaś. i to pikanie i ten kardiogram - mnie aż przeraziło, czyli dobry wiersz :) wywarł wrażenie, życie nie rozpieszcza, a mogło... pozdrawiam - Jola.
Fly Elika Opublikowano 22 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Ci Jolu. Życie nie rozpieszcza, a koleje losu, jak sądzę i myślę zależą od emocji pokoleń i często nie wiemy dlaczego nie możemy sobie z nimi poradzić. Ja się starałam to jakoś pisać, nie zagłębiając się w treści książek i filmów jakie znałam. Jednak na podstawie tych emocji prawdziwych / jak najlepiej odegranych dwóch, ale po przeciwnej jak sie okazuje stronie i ich podbieńtsw w mojej rzeczywistości :):), w moich odczuciach i w ogóle podobieństw, jedne mi się podobały, a drugie wciągały zaślepieniem i szukaniem, nie wiadomo czego. Tak samo tutaj :)). Ponadto przyznaję, że dostrzegałam jakąś dziwnie nieokreśloną pomoc przez cały czas, z pkt. cofania tego czasu stawało się to, jakby łatwiejsze, ale zarazem trudniejsze. A wszystko, dlatego że starałam się polegać na sobie i oczom kogoś, komu ufałam w tym co opisałam i też komuś komu /kilkoru zaledwie/ ufałam na swój sposób. Później czyli tutaj znaki zapytania, osoby która bez możności patrzenia na trzeźwo,w sensie wprost pytając ludzi, nie może nic rozwiązać, bo mi się wydawało, że jak wkroczę to zapytam o coś ważnego, to coś zburzę. Ale nie mogłam się nieraz oprzeć, by zareagować tak czy inaczej, a miotając się po czasie pod wpływem tego pisania i czytania tutaj, to trudność jeszcze większa, ale znając chronologię i historię z różnych mnie znanych źródeł, coś można było wysupłac do wniosku zaburzania się prawdy wokół na tych jakiś opisach emocji, o których wspomniałam powyżej. Dziękuję wszystkim bardzo. Nie wiem, ale na razie mam naprawdę dość i bliskość może mnie z tego tylko wyrwać;... czy na chwile to nie wiem, bo problem jest kluczem do teraźniejszości i bardzo chciałabym tak dalej,ale nie sama.
Zbyszek_Dwa Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 Wiersz Eliko czyta się naprawde przyjemnie budzi refleksje i smutek Również lubie pogaworzyć ze sobą :)) Dobry wiersz Pozdrawiam:)
Fly Elika Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Dziękuję za czytanie i dobry, nie wiedziałam że też tak ktoś może mieć, niby każdy takie ma, ale każdy jakoś inaczej ;) pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się