Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Fajnie z tym prawie lustrzanym odbiciem :-).
Zmylił mnie jednak trochę wyraz "trze". (Tnie?)
Wyraźnie widzę kogoś, kto się właśnie budzi i ziewając przeciera dłonią twarz.
A może to tylko kobiety tak czytają?

Dobranoc :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Fajnie z tym prawie lustrzanym odbiciem :-).
Zmylił mnie jednak trochę wyraz "trze". (Tnie?)
Wyraźnie widzę kogoś, kto się właśnie budzi i ziewając przeciera dłonią twarz.
A może to tylko kobiety tak czytają?

Dobranoc :-))
Czytasz mnie jak nuty :-) Myślałem o tnie! Ale "pracownik metra" ma oddawać coś niemal jak rzecz:
nie należenie do siebie, niewolnictwo - podporządkowanie się schematom społecznym.
Pracownik metra, a metro jeździ w te i we wte a potem z powrotem.
Trze dzień w dzień coraz bardziej szyny choć nie zauważa się tego poprzez dzień, tylko po latach.
Jak uśmiech który kiedyś staje się zmarszczką. W pierwszym wersie mamy taki przekręcony
nowy dzień - ktoś trze zmarszczki, żeby czoło było gładsze, próbuje przywrócić zapamiętaną
z młodości kolej rzeczy ale nowy dzień jest teraz "ńeizd ywon" - metrem które wraca
razem z nim do początku (stacje: śmierć - życie - śmierć). Życie, ale od pewnego momentu -
biegnące w drugą stronę (czy nie mawia się np, w pewnym wieku: "ma już górki"?).

Mam nadzieję, że już bardziej nie mogłem zagmatwać tą interpretacją ;-)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję za uważne odczytanie i interpretację. Dla mnie to pragnienie ma bardziej konkretny, jednolity sens, ale cieszę się, że wiersz otwiera różne odczytania. Pozdrawiam ciepło.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Migrena   Trafnie diagnozujesz, dlaczego tak łatwo wchodzimy w relacje online - w sieci możemy wykreować się na kogoś lepszego, bardziej błyskotliwego, unikając „brudu” fizjologii, nieśmiałości czy codziennej rutyny. Ale ta czystość jest sterylnością laboratorium, w którym uczucie nie ma jak naprawdę oddychać.   Koniec relacji w sieci to „błąd systemu, cichy , powtarzalny, nie do naprawy” - kogoś się po prostu usuwa, blokuje, wymazuje z pamięci podręcznej. Ta techniczna chłodność sprawia, że ból jest paradoksalnie trudniejszy do przeżycia, bo zostaje sprowadzony do poziomu niedziałającej aplikacji. Obraz mężczyzny, który wchodzi na profil tylko po to, by „dotknąć martwego piksela , który kiedyś był jej okiem”, jest genialną definicją współczesnej żałoby. Masz rację - zostaje martwy profil, okno czatu, które „nigdy się nie zaświeci”. To nowa forma tortury - widzieć czyjąś aktywność, „mruganie routera”, mając świadomość, że dla tej osoby już nie istniejemy. Technologia nie leczy samotności - pozwala nam udawać, że żyjemy. To wiersz o tym, że w świecie pełnym powiadomień, najgłośniejsza i najbardziej przerażająca jest cisza w miejscu, gdzie kiedyś był drugi człowiek.   Świetny tekst!
    • @Nata_Kruk   my się Mata różnimy:)   Ty kochasz formy krótkie a ja rozwlekłe.   nie chcę się tutaj negatywnie poisywać ale mógłbym wkleić szkic mojego wiersza.   haiku.   tylko Ty byś się zdenerwowała a ja ośmieszył.     jak zwykle biorę sobie Twoje słowa do serca:)   dziękuję:)      
    • @bazyl_prost to cudownie, bo myślałam, że mnie nie lubisz:)
    • @Radosław... można, na pewno.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...