Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Cała ta niedookreślona kobiecość nie ma nic wspólnego z apodyktycznością! :)
Przy zachwianiu równowagi, która w moim świecie wygląda tak: mężczyzna pozyskujący – kobieta pozyskiwana – wskazywanie mężczyźnie oczywistych kierunków jest bardzo często źródłem frustracji.
Obowiązująca rzeczywistość czyni z nas osoby przebojowe i samowystarczalne. Pomimo to, a może właśnie dlatego w sztuce miłosnej fenomen pełnej ekspozycji w przypadku kobiety jest możliwy jedynie przy zachowaniu klasycznych proporcji.
Przewaga aktywności po stronie ADAM! :)))
Opublikowano

Kobiety to urodziwe choć nieco hałaśliwe dwunożne stworzenia boże, bardzo niepewnie czujące się w większej przestrzeni, np.: w miejskiej czy w lesie, których z powodu ich kłótliwości św. Piotr nie kwapi się zapraszać w swoje niebieskie podwoje, dlatego wita ich z dużym, dochodzącym do dwudziestu lat opóźnieniem w stosunku do ich mężów. Są przyczyną bezustannego roztargnienia mężczyzn, gdyż przy nich (kobietach) wysiadają wszystkie kompasy, są przyczyną wojen (Helena Trojańska) i Pierwszą Przyczyną istnienia Poezji (vide miłosne pienia np.: Petrarki i większości debiutów na orgu).

J.S

- ech Dorotko, strzał w dziesiątkę!
:))
J.S

ps.;
ale z faktu, że kobiety są nieczytelne a mężczyźni przeciwnie, tacy "na wierzchu" wynika pozorna przewaga tych pierwszych, bo jak na labilności (nieprzewidywalności) właściwej Naturze (pogodzie?) można cokolwiek fundować, skoro teraz tak a za godzinę siak?
i nigdy, jak w tej "lekturze" - nie wiadomo o co tak naprawdę chodzi? można tylko wróżyć, stawiać horoskopy, zakładać a i tak wychodzi na opak...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Gdyby słowa powyższe miały choć odrobinę mocy sprawczej, kobiety z założenia wolałyby rodzić się ślepe, nieme i brzydkie! :)))

Zgadzam się jedynie w kwestii „wysiadania kompasów”:
mężczyzna z wyrytym na czole "każda kobieta jest do zdobycia, wystarczy tylko zastawić sidła"/Owidiusz/, często ma poważny problem z odnalezieniem drogi do domu.

Proszę to jeszcze raz przemyśleć :)

Pozdrawiam.

ps. a tak, kobieta jest jednym z podstawowych lejtmotywów poezji :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chłonę Twe slowa jak narkotyki Mógłbyś mnie mieć na jedno skinienie Ale Ty tańczysz do innej muzyki W przeciwną stronę kierujesz spojrzenie   Nie patrzysz za siebie, ja byłam nikim Oszukaj mnie proszę, uwierzę we wszystko Zostaw kłamliwy ułamek nadziei Że byłeś ze mną choć przez chwilę blisko   Twój dotyk we mnie zakończył czas suszy Lecz łączy nas więcej niż spragnione ciało Twój umysł piękny wpełznął mi do duszy A może mi się jednak tylko wydawało   Zabrałeś mi szansę, dałeś siebie mało Nawet wspomnienia głupi czas uśmierca Jednak czasem myślę, czy coś by się stało Gdybyś raz zatańczył w rytmie mego serca
    • "Przechadzka wśród przyjaciół"     Krokiem niespiesznym,  w ciszy i pokorze, idę aleją  – wśród swoich, u siebie. W smugach pamięci,  w porannej dnia porze,  odwiedzam gwiazdy,  zgasłe na mym niebie.   Tu Andrzej – w ławce dzielił ze mną znoje, tam Zdzichu – w biegach był niedościgniony, Jurek, też tutaj – łamał serca każdej,  w miłosnych podbojach był niezastąpiony. Małgosia – Z torbą pełną cudzych wieści, dziś sama stała się milczącą literą.   Czas w swoich dłoniach  starość ledwie mieści, zasłona opadła.  Nie pytaj dlaczego. Krzysiek, Janek, Basia –  cienie z podwórka, Zbyszek i Asia, - i Czarek –  bratnia krew.   Nasza wspólna młodość,  barwna jak laurka, dziś brzmi jak odległy,  przygaszony śpiew. Znam każdy zakręt,  choć przybywa znaków – nowych imion wyrytych  w chłodnym granicie.   Mijam te rzędy  w spokoju, bez lęku, bo tu się dopełnia  każde nasze życie. I choć to cmentarz,  spacer nie jest mroczny, bo wskrzeszam ich  w sobie każdym wspomnieniem.   Pijemy znów życie  – ten nektar owocny, ciesząc się chwilą,  a nie przeznaczeniem. W tej to sekundzie,  – myślą ich dotykam, nie ma już granic,  grobów ani trwogi. Śmierć w blasku wspomnień  na moment umyka i odsłania wspólnie przebyte drogi.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Berenika97 Bereniko, jak dotąd to raczej - dreszcze :)
    • @onasama   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :))))   Skoro liczby i dane to Twoja domena, Niech anegdota zejdzie ze sceny! Bo choćbyś miała wykres i słupki ze stali, Zawsze się znajdzie ktoś, kto to „obali”. „Bo szwagier mój przeżył!” - to siła rażenia, Co krzywą Gaussa w pył w mig zamienia. Po co nam próba na tysiąc osób, Gdy wujek zna lepszy, „życiowy” sposób!   @Marek.zak1   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)   Więc Artur S. rację miał (choć był zrzędliwy), Że fakt niepasujący jest zawsze uciążliwy.   Zamiast prawdy szukać, Wolą się oszukać -   Cóż, światopogląd to twór... pobudliwy!     @Proszalny   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam.    Gdy logika w jaskini zachrapała, Fantazja mu w głowie hulała. Lecz gdy arkusz Excela Dopadł marzyciela, Złuda raju w mig się rozwiała.       @APM @Rafael Marius @Robert Witold Gorzkowski     Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :))) 
    • @Poet KaDzięki za czytanie i komentarz :)   @Waldemar_Talar_Talar Tobie także, Waldemarze :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...