tolekbanan Opublikowano 5 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2010 ciepły głos przesuwasz powoli pewny w nagich pleców drżeniu łagodny szelest pozbawiając woli zatrzymujesz na piersi w skupieniu oddycham tobą ręce łapią chciwie wizję zamkniętą na serca półpiętrze słowa płynąc spokojne jak rzeka leniwe cichym szmerem wygładzają ud wnętrze krtań się wypełnia pod naporem siły skręcając ust pioruny w ciała błyskawice władczym gestem w pochyleniu uwięziły przekleństwo spazmem namierza tętnicę tembr wodzi dłonie na kolana sadza wyrazy rozróżniam sensu nie pojmuję proszę o więcej choć na brzeg opadam rozchylam się z jękiem gdy usta całujesz tętno szaleństwem rozlewa pożogę znalazłam spokój w urywanym krzyku składam telefon upadł z hukiem na podłogę milszego nie znam innego nie chcę znać dotyku
Anna_Para Opublikowano 6 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2010 Tolekbanan: Ciepły, zmysłowy erotyk. Odważny, bo nadal niechętnie mówimy serio o namiętnościach, więc - brawo. Niestety - podchodzisz bardzo blisko wiersza sylabotonicznego, i uważam, że powinnaś wyrównać do jednakowej ilości sylab w wersie. A metafora "półpiętra" w sercu - cudko!
tolekbanan Opublikowano 6 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2010 nie pierwsza mi to zarzucasz, a jednak myślę, że sylabotoniczny byłby jak "deszcz bijący o szyby" lub mechaniczne p..enie:-)
cezary_dacyszyn Opublikowano 12 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2010 no i proszę : można uprawiać nie tylko seks ale i poezję :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się