Mordercy Marzeń
-
Ostatnio w Warsztacie
-
Waldemar_Talar_Talar 19 901
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Witam - prawda - dziękuję za czytanie -
Pzdr.
Witaj - cieszy że ciekawe - dzięki -
Pzdr.
0
-
-
Zarejestruj się. To bardzo proste!
Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.
-
Ostatnio dodane
-
Ostatnie komentarze
-
Przez aff · Opublikowano
Piszesz tak jakby nie było już granicy między życiem a snem i śmiercią. Jest spokój. Najczęściej, gdy działa wytłumienie przez leki. Wierzymy, że to tylko przejście. Ja wierzę, bez tej wiary trudno byłoby mi się z tym pogodzić. Jutro akurat jadę do pani z rakiem. No i na pewno chciałabym dla ludzi takich jak ona takiego spokoju, ale nigdy niczego ponad i wyprzedzając. Bo człowiekowi nie wolno decydować, kiedy ktoś pokonuje te barierę, a kiedy jeszcze wraca. Rudzik niech będzie zawsze wyłącznie prawdziwy. Miłego dniaZaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
-
Przez Florian Konrad · Opublikowano
zwróciłaś mi uwagę, kochanie, że nawet w wierszach miłosnych – mrok, którego nie mogę/nie chciałbym się wyzbyć. masz całkowitą rację. ale pójdę dziś w głębsze draństwa, grotechę i kuriozalność, stworzę coś nie o nas: zalążek bajki o post-parze, jaką są... ślady po rozkładzie zwłok, ludzkie kontury wżarte w klepki parkietów. Romeo i Julia z tego samego bloku. para samotnych staruszków, którzy nie lubili się za życia. zmarli w krótkim odstępie czasu. trochę minęło, nim ich znaleziono. on gnił na trzecim piętrze, ona dekomponowała się na parterze. zabrano ciała. jeszcze nie weszły ekipy sprzątające. patrz: oni spieszą się z czułością, obejmują się w swoistej podprzestrzeni, tyleż brzydkiej, co mistycznej kraince. czas nagli, trzeba nacieszyć się sobą, póki nie ma panów w białych kombinezonach. turpizm? raczej bajka o jo-jo, drogocennym, bo z litego mięsa, po którym, gdy się urwie, nie będzie potrzeby płakać, obwiąże się tylko gałki oczne gałązkami jałowca, tak, by było cierniowo. -
Przez Gra-Budzi-ka · Opublikowano
@Berenika97Serdeczne dzięki @iwonaroma W Opolu raz pewien Jerzy wieczorem poszedł do wieży. Jerzemu na głowie włos zjeżył się, bowiem panicznie się bał nietoperzy. -
Przez aff · Opublikowano
Dziękuję @piąteprzezdziesiąte I każdemu pozdrawiamZaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
-
Przez aff · Opublikowano
Dziękuję @piąteprzezdziesiąte @Czarek Płatak @Nata_Kruk @Berenika97 @violetta @Leszczym @Poet Ka @Charismafilos Miłego dniaZaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
-
-
Najczęściej komentowane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się