Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od dawien ,dawien ,dawna
Pamiętam kolegę Rysia
Wielki, sylwetka postawna

Pamiętam go do dzisiaj Spotkałem Rysia dzisiaj
Do góry oczy podnoszę Olbrzym nadal oczy podnoszę
Piłkę klepie miarowo Bidę klepie honorowo
Jest,… pod tablicą z koszem Z Węgla pełnym koszem
Wrzawa,… nad salą sportową Ogrzewa halę sportową
Upadł, ze złamaną nogą Utyka mocno… lewą nogą

O higienę dbamy, związek twierdzi
Rysiu do dzisiaj groszem nie śmierdzi

Opublikowano

Już wcześniej zająknęłam się, że pomysł przedni. Ela dopowiedziała resztę, bardziej profesjonalnie ( tak, tak Eluś ! ).
Obojgu myśli serdeczne wysyłam !
Baaardzo!

Opublikowano

Bardzo wam miłe Panie dziękuję za komentarze (chyba znam wartość tego „dzieła”)
Nie potrafię się przełamać do poprawiania (dlatego koszoczas najlepszy lekarz )
Ot próba, dziękuję za czytanie i wyrozumiałość
Pozdrawiam z pasją

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi skrajne emocje w tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natur mroku  niezbędnej dla wiary       
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Charismafilos Raczej nie w pełni poznaną, na ten przykład głębiny oceanów. Oglądałem niedawno wideo na ten temat. Pozdrawiam. 
    • @Wiechu J. K. Nietypowy ++
    • @Dekaos Dondi Cyborgowo u Ciebie dzisiaj. :)))
    • @sisy89   cudowny klimat:)   cudowny wiersz;)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...