Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czas kartkę przerzucił wskazówką, jak zwykle
powiało w drzew zastęp wyrosłych w marzeniu,
zerwało co większe owoce, a liście
pożółkły, wirując, w tym całym zdarzeniu
zza okna, przy biurku, z herbatą w komplecie
poeta zapisał, ze przyszła już …

do słoty i chlapy i deszczu, co z chmury
ukosem ciął przestrzeń po kres nieboskłonu,
poeta dorzucał trzy-czwarte z natury
rozważnych sentencji, wśród myśli wyłomu
wiatr z okna do biurka herbacie w sekrecie
nadmuchał zmieszany, że przyszła już …

zegara to wina – on z czasu nakazu
służącym, więc sprawił, że zimna herbata
i w szczęściu – nieszczęściu poecie od razu
chłód wyrwał się w strofie, a po nim był katar
i na cóż dochodzić esencji o lecie
wszak widać zza okna, ze przyszła już …

zanurzyć by w cieple swój kark, mówiąc zwięźle,
przed wiatrem się ustrzec, bo czasu poddani,
jak drzewa skończymy, ich nagie gałęzie
dowodem wszak pierwszym od bajd herbacianych,
więc z dala od kartki, a niech ją wygniecie
poeta przy biurku, gdzie przyszła już …

tej prawdy nie zmieni roleta na oknie,
ni zegar ze ściany ściągnięty przed czasem,
nadejdzie, jak zwykle wiatr w szpary zalotnie
zagląda, jak zwiewnie nagina drzew zastęp,
zaparzmy herbatę – jak komu tam chce się
i ani co szeptać, ze przyszła już …

Opublikowano

tego nie rozumiem:
wiatr z ona do biurka herbacie w sekrecie ni w ząb

w trzeciej zwrotce:
literówka: Że zimna herbata

poza tym - czyta się dobrze
lubię takie pisanie od czasu do czasu poczytać

pozdrawiam

Opublikowano
czas kartkę przerzucił wskazówką, jak zwykle
powiało w drzew zastęp wyrosłych w marzeniu,


- na szczęście w marzeniu :), bo jeszcze chce się ciepłości i lata, co z babim lata.
A zaśpiewałbyś to Messa? - bo trochę naplątałeś wątki.

pzdr. bezet
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dzięki za komentarz - no cóż co do szczęścia to chyba wszyscy przegraliśmy - wiersz, który tu przedstawiłem jest trochę rozrywkowy - ale zawiera też odrobinę satyry na naszy bycie i obycie z przyrodą - jak piszemy o jesieni i podczas jesieni - cóż, wymądrzam się - satyra miała wyjść o takim jednym (czyli o mnie) - proszę tak to traktuj Bogdanie - jesień jako czar przedstawiłem - w odbiciu słynnego "sezamie otwórz ..." - a słynne "ani co" jakoś można skojarzyć z "ani mru, mru ...o jesieni".

teraz co do śpiewania - troszkę nie zrozumiałem czy zaśpiewanie tegoż wiersza chodzi czy o wierszem z babim latem - jak jeden tak i drugi można na tę samą linię melodyczną - ale jak tak się wysilić to da radę spłodzić dwie zupełnie inne melodie

a i jeszcze jedno - proszę abyś mi wytłumaczył - w jaki sposób pomyliłem wątki - gdzie się zgubiłem

serdecznie pozdrawiam i dzięki za komentarz
MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



...naplątałeś, Messa, czyli skręciłeś opowiastkę z wielu myśli, światów. Bardzo pieknie - zresztą, a pytanie było takie tylko, że przejść między w/w :) tak wiele, więc czy da się to w melodię wpleść bez utarty sensów?
Czytaj słowa - bez urazy :)

pzdr. bezet
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



...naplątałeś, Messa, czyli skręciłeś opowiastkę z wielu myśli, światów. Bardzo pieknie - zresztą, a pytanie było takie tylko, że przejść między w/w :) tak wiele, więc czy da się to w melodię wpleść bez utarty sensów?
Czytaj słowa - bez urazy :)

pzdr. bezet

mogę spróbować - absolutnie bez urazy zrozumiałem sens poprzedniego Twojego komentarza - w końcu - pal licho - każdy może mieć swoje zdanie
serdecznie pozdrawiam
MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 to kawał gęstej, dusznej, brutalnej, dobrej poezji.  Siła wyrazu Twojego słowa jest bardzo odczuwalna. Tutaj jest dosłownie wszystko:   1) Ból, nie tylko fizyczny, ale i psychiczny, emocjonalny, taki który zgniata od środka. 2) Dymanika — pulsowanie, palenie, pękanie, falowanie...  3) Bardzo mocna, sugestywna puenta.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          A powyższa strofa to dla mnie clou wiersza. Zamykasz w niej niemal wszystko to, o czym pisałam wyżej; falowanie, ból, męczeństwo...  Gratuluję nie tylko wiersza, ale i wyczucia, bo tutaj łatwo można było przekroczyć cienką linię i zamiast falować, pulsować i pękać, po prostu zapaść się w banał. Twój kunszt i nos nie zwiódł Cię na manowce. Dobrze było znów poczytać Autorkę. Pozdrawiam.    
    • @Proszalny   czytam nie tłumacząc zostawiam słowa tam gdzie są - na powierzchni metr wody to dużo i mało   nie sięgam dna żeby nie mącić
    • Przyciągnął tytuł i to do niego tak zwyczajnie puszczam oko ;) Treść w porządku.  Jestem kimś obcym — jestem ogrodem... Widać i czuć przemianę jaka w się w peelu dokonała, choćby na chwilę, ale jednak. Pod sam koniec robi się smutno. Mam wrażenie, że peel zbyt mocno wszedł w rolę i teraz ciężko z tego stanu wyjść. Czuje przesyt, albo samego siebie i tego kim się na tę krótką chwilę stał, na co sobie pozwolił, albo przesyt tego, co wokół. To co się nagromadziło, stało się ciężarem. Strefa komfortu  była okamgnieniem. Tak sobie poczytałam. Pozdrawiam. 
    • @Proszalny   To naprawdę mocny tekst, napisany z dużą samoświadomością i z wyraźnym bólem egzystencjalnym. Spełnienie potrafi boleć bardziej niż brak. Dla mnie, na obecnym etapie życia, konkluzja  jest również zaskakująca.  Świetna proza.    
    • @Marcin Tarnowski   Przyroda daje nadzieję, człowiek zaraz ją komplikuje. Te "pająki intryg" i "płomień wojny" mówią więcej niż opis przyrody.    Ciekawa grafika. :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...