Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jakby tu Zagajewski przyszedł z komentarzem to byłabym mniej zaskoczona niż teraz ;)
Wreszcie napisałam coś co trafiło w Michała Z. !:)

Dziękuję. Pozdrawiam.


:P
a ten tekst nawet zalatuje zagajewskim.
Nagroda Fundacji im. Kościelskich mnie ominie.
Stary człowiek i nie morze ;)
:DDD
  • Odpowiedzi 50
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Meandry Twoich skojarzeń prowadzą mnie zawsze do dobrych miejsc Inku ;P
To może tak;
www.youtube.com/watch?v=sZYpGocxxfo
:)))
Dobrze, że jesteś !:)
niepokojąca muza, podniosła
a jednak - jakże okrutne rytuały... ;)

ps. weź pod rozwagę wywalenie "listu" ,
wszak z kontekstu wiadomo, że nie chodzi o listę zakupów
;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Meandry Twoich skojarzeń prowadzą mnie zawsze do dobrych miejsc Inku ;P
To może tak;
www.youtube.com/watch?v=sZYpGocxxfo
:)))
Dobrze, że jesteś !:)
niepokojąca muza, podniosła
a jednak - jakże okrutne rytuały... ;)

ps. weź pod rozwagę wywalenie "listu" ,
wszak z kontekstu wiadomo, że nie chodzi o listę zakupów
;)

Wezmę pod rozwagę.
Jak znam życie, wrócę do wiersza za jakiś czas
i spojrzę na niego z większym dystansem.
W tym momencie jakoś tak mi się kolebie ;

piszę do pana panie poetry
nie pierwszy nie ostatni raz
płakałeś ze mną wiele
śmialiśmy się często do utraty tchu

nasz narożny pokój w górach
ma numer piąty
to nie przypadek
pięć zaczyna się na literę „p” tak jak pan
panie poetry
ściany są jak skrzydła z oczami
pisałam o tym
gdy go jeszcze nie znałam
teraz wiem że lewe oko-okno
łapie na rzęsy firanki pąsy zachodu
kilka godzin później odwraca się z Ziemią
prawe oko-okno rozluźnia nieśmiałość wschodu
otwiera skrzydło w płetwę

sztuka patrzenia słuchaniem
pływania lataniem

zmienność wyjaskrawia szerokość światła
drzewa nieustannie określają jak go szukać


P.S. Jeśli chodzi o muzę to jeszcze nie jest to czego dokładnie szukam, ale
utwór do którego podałam link poprawia mi humor i kojarzy się trochę z Tobą, w żartobliwym i pozytywnym sensie ;)
Poza tym jestem jeszcze pod wpływem książek Cejrowskiego, szczególnie "Gringo wśród dzikich" i "Anakonda'.
A dziś wypożyczyłam "naszego ducha", który nie spadł z nieba i już zaczęłam czytać.
Są takie knigi do których wracamy i za każdym razem odkrywywamy w nich jeszcze coś i jeszcze coś i jeszcze...
c.d.n. ;))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



piszę do pana panie poetry
nie pierwszy nie ostatni raz
płakałeś ze mną
często
śmialiśmy się do utraty tchu

?;)

edit: po mojemu wybrzmiewa idealnie ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



piszę do pana panie poetry
nie pierwszy nie ostatni raz
płakałeś ze mną
często
śmialiśmy się do utraty tchu

?;)

edit: po mojemu wybrzmiewa idealnie ;)

Podmiot liryczny nie zgodzi mi się na takie zmiany, ale dobrze jest ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...