Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 kiedy sprawy mają się źle wychodzę kiedy dewastujesz moją męskość zaciskam zęby i mówięnieważne jestem bardziej kruchy od krakersów i bezbronny jak świeżo narodzony kociak a ty jesteś twarda jak podeszwy martensów trzymasz gardę Mike’a Tysona on powrócił gdy ty wciąż bez nokautu z twarzą jak ściana płaczu a ja jak brud zmyty prysznicem pozwól mi być płaszczem na starym drewnianym wieszaku tak chcę skończyć
Magda_Tara Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 nawet martensy pękają po dziesięciu latach "wychodzenia" trudno założyć inne to tak jakbyś pochował kogoś bliskiego bordowe przed kostkę na czarnej podeszwie z okrągłymi noskami musiałam odwiesić płaszcz do szafy nie potrafiłam spojrzeć mu w oczy skrzypiące schody z twojego wiersza śnią mi się koszmarami budzę się u ich szczytu i spadam i nie ma to końca :)) tytuł mistrzowski, wiersz inspirujący, jak zwykle
Tomasz_Biela Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 ciekawie rozegrany refleksyjny obraz / udany / t
Konrad_O. Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 całkiem całkiem :) ciekawe porównania z wielokrotną wstawką "jak" :))) ale wiersz może się podobać. Pozdrawiam
Vica Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja zawsze wchodzę, one zdają się nie mieć końca, a niemoc dusi w gardle chylę czoła pozdrawiam klaudia
Baba_Izba Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Już miałam na dzisiaj skończyc czytanie i oto: perełka! Świetny rytm, wyczuwa się złość peela połączoną z irytacją i rezygnacją - jednocześnie. Przytoczę jeszcze raz puentę, bo jest nadzwyczaj dobra: "pozwól mi być płaszczem na starym drewnianym wieszaku tak chcę skończyć" Z twarzą jak lipcowe słońce, pozdrawiam najserdeczniej - baba
Gość Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Ciekawy wiersz. Mężczyźni nie są macho jak się powszechnie uważa wśród płci przeciwnej. Zresztą, takie czasy przyszły, że ugruntowane powszechnym przekonaniem role zamieniają się. Pozdrawiam.
Fly Elika Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 mocny, wspaniały wiersz a ostatnie wersy oraz puenta z puenty naprawdę pisaniem pięknie zobrazowana Pozdrawiam
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za rewiersz oraz za czytanie i bycie zainspirowaną;) pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za wstąpienie i czytanie oraz za kilka słów pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za komentarz najlepszego r
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja zawsze wchodzę, one zdają się nie mieć końca, a niemoc dusi w gardle chylę czoła pozdrawiam klaudia ukłony również w Twoją stronę;) dziękuję za bycie i czytanie najlepszego r
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło że zajrzałaś Babo i skusiłaś się na przeczytanie:) nie zastanawiam się rytmem ale jeśli jest to dobrze, wiersz co prawda dobrze jak płynie ale nie jest to dla mnie zbyt istotne, ważne jest to co się chce powiedzieć - tak dygresja z mojej strony;) dziękuję za komantarz pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mężczyzna ma być jak penis, kiedy trzeba twardy, kiedy indziej miękki i ma tryskać energią wtedy jest czegoś wart;)) dzięki za ciekawy i czytanie pozdrawiam r
Pan_Biały Opublikowano 5 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za wspaniały rzadko czuję na orgu takie głaskanie:)) za czytanie również dzięx pozdrawiam r
Anna_Para Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Jest to Rafale kawał dobrego wiersza. Wrażliwi mężczyźni powinni być pod ochroną! Postuluję! A, na pewno jesteś! Nie będę się o Ciebie martwić! Cieplutko, Para:)
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 5 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Lipca 2010 Dobry wiersz, niemniej pamiętam lepsze z Twojego zbioru Dla mnie bardziej poruszające oczywiście, każdy czyta inaczej i niepowtarzalnie Jeśli coś mógłbym zasugerować, to fragment "a ja jak" - trochę się o niego potykam, gdy czytam, może przez tę jajeczną zbitkę zgłosek... Pozdrawiam Piotr
Dorota_Jabłońska Opublikowano 6 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2010 pozwól mi być płaszczem na starym drewnianym wieszaku tak chcę skończyć aż chciałoby się powiedzieć biedaczek, taki zajechany ;))) Nie zwiedziesz mnie szowinisto ;) Wiersz trochę w sobie ma, jednak znowu wkrada się bylejakość formy. Pozdrawiam, niezwiedziona tym lamentem :)))
teresa943 Opublikowano 6 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2010 Rafał, to Twój "męski" liryk :) delikatny i subtelny peel chce zachować swoją osobowość (nota bene lubię takich mężczyzn :) wiersz ukazuje stosunki damsko-męskie w związku, gdzie dominuje kobieta, na zasadzie kontrastu - ładnie Ci to wyszło :-) cieplutko pozdrawiam - Krysia ps "prawie" zazdroszczę Ci formułowania tytułów :)))))
Pan_Biały Opublikowano 6 Lipca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za kawał wiercha;) wrażliwość jest między planetarna i polega na szlifowaniu zachowań, czasem się to udaje a czasami trzeba uderzyć pięścią w stół dla równowagi dziękuję za czytanie i komentarz najlepszego r
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się