Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nad ranem, na białej, chropowatej ścianie,
tuż po przebudzeniu we wschodzącym słońcu,
przez ogłupiałe ciężkim snem powieki
zobaczyłam czarną strzałkę skierowaną ku górze.
…ochłodziło się, pociemniało…

spakowałam walizkę. już pora

Opublikowano

Gdzieś tam "grobowy" kolor czerni sygnalizuje niepokój poranny, który wyraźnie odróżnia się od jasności słońca. Chyba się nie mylę, że chodzi tutaj o śmierć (a jeżeli się nie mylę, to kontrast "przebudzenia z umieraniem jest niezły)
Ale popracować nad stylem koniecznie.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki za wyłapanie żarciku z kontrastu "czerń - słońce". Takie lęki czasem przylatują właśnie nad ranem, nie wiedzieć, skąd. Nad stylem już się chyba nie będzie tu chciało pracować, nie warto, ale podziękowania za podsunięcie wyjścia z "niekoniecznej" formy wierszyka. E.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myśl jak myśl, ale ta forma - pewnie mało przemyślana. Jak się "układa" wierszyk w porannym amoku, tak może się zdarzyć. Biorę się za "rygor", ale później. Tu już nie warto. Serdeczności dla Dorotki. Elka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to jest epizod, wycinek, zalążek na coś więcej, na razie jest mniej
pozdrawiam
r


Nie trzeba dużo gadać. Resztę zajęcia pozostawiam innym, jeśli zechcą. Pozdrawiam E.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Zbigniew Polit Piszę, jak sam  tytuł wskazuje (rozważania), aby przemyśleć, myśleć, rozważać. Gdzie był kochający Bóg, kiedy umarł Pana ukochany szwagier? Cierpiał razem z nim, proszę szanownego Pana (vide: Chrystus cierpiący na krzyżu). Takie są konsekwencje "grzechu pierworodnego", które będziemy ponosić aż do skończenia się tego świata. Gdyby było inaczej, mielibyśmy "raj na ziemi" i Bóg nie byłby nam potrzebny. Teologia nie odpowiada wprost na pytanie dlaczego Bóg stworzył człowieka i po co ta cała "zabawa" w zbawienie. To pozostaje Jego tajemnicą. Bóg jest tak Dobry, iż pozwala aby jego krnąbrny, złorzeczący Jemu  ludek w ogóle trwał na "tym łez padole". Miał co jeść, co podziwiać (piękno przyrody), o czym myśleć... .
    • Lubię takie pisanie, trochę jesienne, trochę niemożliwe... a jednak.    Pozdrawiam :)
    • @Sekrett Z pomysłem :)   Dwa niestabilne w stabilny układ? Jak dwa minusy, które czasem dają plus… a czasem tylko głębszą otchłań, ale nie każdy układ wytrzymuje to napięcie. Bo właśnie o napięcie tu chodzi. Nie o zgodę. Nie o harmonię. O siłę, która jednocześnie tworzy i rozrywa. Ten wiersz ma w sobie coś jak burza widziana z okna: trochę niepokoi, trochę przyciąga, a jednak nie możesz przestać patrzeć. I może właśnie dlatego zostaje.  
    • @Poet Ka W dobie postrewolucyjnej (vide: rewolucja seksualna lat 70 ubiegłego stulecia) powracamy do czasów pogańskich, czasów Platona, Sokratesa i jego "Uczty", "Fileba". Określenie "eros wszeteczny", zaczerpnięte z tejże literatury wydaje się całkiem uzasadnione w dniu dzisiejszym, kiedy to na kanwę publicznych wiadomości powracają takie zboczenia jak pedofilia i zoofilia (patrz.: działaczka partyjna KO z Kłodzka). 
    • W życiu już tak bywa, że " POMOC" słowo obce.   Przyjaciele lubią podstawić z nienacka nogę. Znana wszystkim kwestia: O sorry! Nie widziałem! Naiwności jakże wielka, oślepia nas stale.                  *** Bujną fantazje dziecka, niepowtarzalną niewinność... Odebrała dorosłym, szara rzeczywistość. Dopada z nienacka, nigdy nie odpuszcza. W sekundę zabija, wiesz już co to pustka.              *** Bezsens życia sprawia, że zaczynasz rozumieć. Samobójstwa dzieci, już nie wydają się być głupie. Otwierasz swe oczy, zaczynasz widzieć wyraźniej. Klapki opadają... Czy piekło było tu zawsze?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...