Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak jesteś taki jak dziś
przechadzasz się we mnie rozświetlonymi arteriami
od niechcenia jesteś sobą
jaki interesuje najbardziej listę moich tematów do zapamiętania

jutro możesz przyjść niewyspany
a ja będę się zastanawiać
w kim spędziłeś mój nocny niepokój
o której nad ranem nie pomyślałeś o mnie
do tego stopnia że musiałam się napić

ludzie teraz planują następne traktaty i waśnie
jedzą kolacje z najdalszymi krewnymi
stare panny podlewają peonie przed upałem
sąsiad ćwiczy na trąbce pauzę

na niebie dokonuje się zmiana warty
paleta barw szarzeje szeroko
wiem że specjalnie dla mnie

jeszcze tylko raz pomyślę o tobie
i zacznę demakijaż radości z lękiem
co też jutro namalujesz mi na twarzy

Kochany

Opublikowano

powiem Tobie Aniu szczerze, pisz więcej takich wierszy jak ten. jest bardzo przemyślany jeśli chodzi o treść, o wątki, o samą budowę. dla mnie ten wiersz jest przede wszystkim bardzo dobrym materiałem do dalszego poznawania duszy kobiety, jej oczekiwań, jej lęków. naprawdę. po prostu bardzo dobry wiersz. gratuluję Aniu :)

Opublikowano

"ludzie teraz planują następne traktaty i waśnie
jedzą kolacje z najdalszymi krewnymi
stare panny podlewają peonie przed upałem
sąsiad ćwiczy na trąbce ciszę
pewnie przed pogrzebem"

jeśli pozwolisz (opuszczę jeden domysł, bo niby po co ten domysł, skoro reszta strofy wypowiedziana pewnie, informatywnie -ups nie ma takiego słowa, podkreśla je, to od funkcji informatywnej języka):

"ludzie teraz planują następne traktaty i waśnie
jedzą kolacje z najdalszymi krewnymi
stare panny podlewają peonie przed upałem
sąsiad ćwiczy na trąbce pauzy"

pauzy to terminologia i muzyczna i jak się okaże poetycka, pauza w takiej konfiguracji zagra bowiem żarcik na słuchaczu, że to także Ty, o autorko, jesteś bohaterami swojego wiersza i wobec tego Ty po słowie pauza, także pauzę ćwiczysz, choć krótko.


A końca tego pięknego wiersza, nienawidzę za tego "kochanego" i to "co przyniesie jutro". tu też mam destrukcję małą do Ciebie:

"jeszcze tylko raz pomyślę o tobie
i zacznę demakijaż radości z lękiem
czy uda się ją znów włożyć "

zdrówko,Jimmy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • myślę, nie wiem czy myślę, więc każdy może sobie uruchomić AI (Copilota) i ocenić twórczość, aniołów nie tykam :)
    • @Christine Bardzo dziękuję !!!   Kwaterunek obcego wojska w cywilnych domach od zarania dziejów niósł ze sobą przemoc i łzy. Daj mężczyźnie broń i zamknij go w czterech ścianach z ofiarami :(   Zabrali honor, zostawili pusty dzban i smród dzikich hord.
    • Rosną malejąco  By katować się teatrem Realizują ciężko szabat  Potem gra, zabawa    Ścieranie się z losem jak tarcie marchewki na surówkę  Skupienie na wielogłosie   Tytułem wstępu, darem  Nisko leci ogień spalający ścierwo  Wędrowca i jego Cień    Seans późny, na języku już atrament  Czysta pociecha z wrażeń  Wariują tłumy  Lepszy jest basen    Aniele Boży Stróżu Mój    Chłodzi top bikini za 54 Wolniej wschodzi  Schowany w słowie Zen  Drzewa kreują nas, krew  Kronos zwany Czasem chowa się wśród - drzew  Rodziny już płaczą    Piękne ulice w skórzanych torbach  Moc liczby siedem  Poczułem ją w stopach  Niebawem zaczną klonować  Ciotka będzie zawiedziona  Bo gruby przytył    Nie ma już tylko iskry  Drobne są nasze hamulce  Ostre głowy  Jak chili do obiadu  Przynosi więc patrz, uważaj, uważnie    Nie każda z tych, nie każda z tych ozdób jest darem  W głębi smażonego oleju kryje się smak 
    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dziękuję Janko, słowo też ma "nóżkę" którą czasem sobie tupnie. Pozdrawiam  :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA — SZCZERA, TECHNICZNA, BEZ OMIJANIA 1. Tekst ma energię, ale nie ma konstrukcji Wiersz jest emocjonalny, intensywny, ale rozpada się na monolog bez kręgosłupa. Narratorka przeskakuje od: rozczarowania partnerem, do fascynacji „prostakiem”, do deklaracji seksualnej wolności, do moralizowania o „smakowaniu życia”. To są cztery różne wątki, które nie składają się w jedną opowieść. 2. Narratorka jest ciekawa, ale niekonsekwentna W jednej chwili: gardzi wrażliwością („wiersze są oznaką słabości”) w drugiej — sama mówi poetycko („w Twych oczach widziałam niebo”) To nie jest ironia — to brak kontroli nad głosem postaci. Jeśli to satyra, powinna być ostrzejsza. Jeśli to dramat, powinien być głębszy. Teraz jest pomiędzy — i przez to rozmyty. 3. Najmocniejszy element — krytyka współczesnych relacji — jest niewykorzystany Wiersz ma potencjał, bo dotyka ważnych tematów: konsumpcjonizm emocjonalny fascynacja brutalnością odrzucenie wrażliwości ucieczka od odpowiedzialności Ale wszystko to jest powiedziane wprost, bez metafory, bez obrazu, bez napięcia. To bardziej wpis na Facebooku niż poezja. 4. Język jest nierówny Masz fragmenty bardzo dobre: „Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo” „On nie ubiera słów w zbędne metafory” Ale obok nich pojawiają się zdania, które brzmią jak proza użytkowa: „pamiętaj – mogę mieć każdego” „nudą mieć partnera jednego” „każdy młody smakuje życia!” To zabija rytm i odbiera tekstowi powagę. 5. Puenta jest słaba „A Ty wciąż czekasz na tę jedyną z którą na ślubnym staniesz kobiercu…” To brzmi jak wyrwane z poradnika dla nastolatków. Nie zamyka wiersza, nie podnosi go, nie zostawia śladu. CO DZIAŁA? intensywność emocji wyrazisty głos narratorki aktualny temat (relacje, konsumpcjonizm, frustracja) potencjał satyryczny CO NIE DZIAŁA? brak struktury brak metaforyki zbyt dosłowne deklaracje nierówny język słaba puenta
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...