Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kurka, nie chciałem rozogniać sytuacji, ale jak był wątek innej finansowej sprawy (nie będę publicznie wypominać jakiej, ale kto ma wiedzieć, ten wie) to było wielkie oburzenie jak można zwracać uwagę na takie rzeczy. Teraz, jak każdy daje dobrowolnie ze swojej kieszeni ile chce, jest znowu wielki problem.
Jakieś dobre hobby by się komuś przydało po prostu.

  • Odpowiedzi 45
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.







panie vacker,

czasy są takie, jakimi są ludzie. nie odwrotnie. osobiście po tym przedstawieniu nie przyjęłabym pomocy od pana. myślę też, że szczegółowe wyjaśnienia Angella powinny pana usatysfakcjonować. jeśli nie, proszę przeczytać wielokrotnie.
www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=110946

Pozdrawiam
/b
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.







panie vacker,

czasy są takie, jakimi są ludzie. nie odwrotnie. osobiście po tym przedstawieniu nie przyjęłabym pomocy od pana. myślę też, że szczegółowe wyjaśnienia Angella powinny pana usatysfakcjonować. jeśli nie, proszę przeczytać wielokrotnie.
www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=110946

Pozdrawiam
/b

Tylko o to byłaś proszona od początku, więc po co to dosrywanie?
Ty wiesz, co Jej jest i to starczy? A reszta albo płaci, albo niech spieprza? Kopiesz dołki pod całą inicjatywą
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tylko o to byłaś proszona od początku, więc po co to dosrywanie?
Ty wiesz, co Jej jest i to starczy? A reszta albo płaci, albo niech spieprza? Kopiesz dołki pod całą inicjatywą


Muszę przyznać, że zajęłam się sprawą nieprofesjonalnie, wydawało mi się, że pomóc jest tak łatwo, wystarczy dobra wola i możliwości. Nie dociekałam szczegółów pomagając Alunie. Głupia jestem i przyznam, że nie zamierzam się zmieniać.

"spieprza"?? "dosrywanie"??
Pancolec, zostaw dla siebie swoje wulgaryzmy.

nie chce mi się z wami gadać.
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Najbardziej przykre dla chorego co może być - to wynaurzanie!
Przeczytałam wątek (nie jedyny na ten temat) i albo pomagam albo nie, o nic więcej tu nie chodzi, lepiej przejść obok niż jątrzyć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...