Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To nie jest jeszcze to miejsce,
To nie jest z mych marzeń stacja.
Jadę pociągiem relacji
Śniadanie-Obiad-Kolacja.

Wagony ciężkie od wspomnień,
Konduktor z marsem na twarzy,
Wiatr po kuszetkach się snuje
Z półmrokiem sklejony w parze.

Niepewność w gardle mi rośnie,
Gdy pociąg w biegu ustaje.
A jeśli tam, dokąd jadę,
Nie będziesz czekał, kochanie?

Wysiadam gdzieś przed Kolacją.
Ogarniam żył pulsowanie:
Te same oczy i usta.
Pryska jak bańka wahanie.

To jest na pewno to miejsce -
Pamięć powraca obrazem.
Ostatni raz mamy szansę
Pozbierać okruchy marzeń.

Opublikowano

Bardzo fajny pomysł, brawurowo zrealizowany, masz duże wyczucie czytelnika,
ani jedno słowo za dużo. Ciekawe… „Ogarniam żył pulsowanie” (coś tam wiem, o tych żyłach i spotkaniach ze wspomnieniami… niebezpieczne!!! )
Pozdrowienia

Opublikowano

Dziękuję, Alino. O zmianie tytułu pomyślę. Przyznaję, że czasem włącza mi się chochlik-kpiarz, który skłóca tytuł z resztą wierszyka. Miały być "Koleje losu", ale za ciężkie mi się wydały. Pozdrawiam z muśniętej dziś zaledwie przez słońce Łodzi.

I Dyźkowi też bardzo dziękuję za miły komentarz. To prawda, że niebezpieczne, ale czasem nie sposób przed nimi uciec. I nawet nie bardzo chce się uciekać... Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Trollformel fajnie, że zajrzałaś, fandom "Enigma" pozdrawiam ;)
    • Notujemy wspomnienia    I szukamy ucieczki  Ukojenia    Od tego całego znoju   Bo tak bardzo  Pragniemy spokoju    W tym świecie  Z miliona obrazków    Ale te obrazki  Nie były nigdy prawdziwe     
    • Każdy się o moje nogi podtyka, w proch się zamienia i nagle gdzieś znika I nie wiadomo czy Diabła za rogi, Boga za nogi, czy też brzytwy się chwyta Zapewne nie będe znał odpowiedzi, ale szanuję, że akurat mnie o to pytasz W świecie, w którym jedni są spragnieni, a drudzy się topią warto umieć pływać.   Jeśli nie zaśmiałeś się ze swojego żartu to znaczy, że był on słaby Wiem, że chciałbyś być synem koleżanki twojej mamy, bo to pies na baby Obserwuje ludzi w moim wieku, w ciągłym biegu, ciągle na mieście kebaby  Na sali zajęte kanapy, dobierając się w pary, organizują do kina wypady   Nie mam odwagi ani siły by cokolwiek tu zmieniać Mogę w spokoju czekać lub jedynie w kółko narzekać Nie poszedłem do Mam talent, bo go nie mam a gdybym kiedyś zmienił zdanie to najpewniej bym przegrał.
    • W swojej ciemności mam wtórną twarz I każdy niepewny krok pozbawia mnie tchu  Tak chciałabym móc wychylić się  Poza krawędź luster poza krawędź drzwi  Lecz między nami powiem nic nie jest po staremu  Mam w sobie okruchy otuchy  A mową odsłaniam się niby lilie tulipany  A mową podlewam swój cień w upale Dopiero kiedy mrużę powieki   Wszystko wydaje się podobne  Pozbawione prawdy  Najchętniej więc otwieram oczy  Niechaj ciemność mnie tak nie tuli   Nie chcę umrzeć w objęciach życia  Splamionego czarnym tuszem omotania   Owijam się w kokon modlitwy łez  Udając liść, suchy jak zwój  Bez podsłuchiwań pająka       
    • @Anex to piękny I prawdziwy wiersz. Fajna forma I treść,  która zostaje Urzeklo mnie tu " wciąż ide dalej przez zycia krag " To slowa, które przynoszą rozwiazanie .. Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...