Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czasem trzeba spaść żeby się podnieść, a przede wszystkim trzeba robić/pisać swoje;) i być sobą
dziękuję Madziu
nie spodziewałem się tak dobrego odbioru, dlatego tym bardziej jest zadowolony z tylu dobrych słów od Was - dzięki bardzo
pozdrawiam
r
Opublikowano

Cześć Biały, nie będę Ci śpiewał hymnów, bo to inni już zrobili. Wiersz jest rzetelny, jak to zwykle u Ciebie bywa. Co do treści i interpretacji - no cóż każdy ma swoją, ja także. Nie potrafię się zgodzić z pierwszym wersem pierwszej zwrotki. Obojętnie jak bym tę zwrotkę nie "przycinał", nie mogę się zgodzić z trścią pierwszego wersu. Może dlatego, że akurat czytam pewną rozprawę Jean-Jacquesa Rousseau, który ma diametralnie inne zdanie dotyczące problemu "genezy". Ale może ukryłeś tu coś czego nie potrafię sie doczytać.
Pozdrawiam. Janusz

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czyli z genezą nie zgadza się Rousseau, no tak to mądry facet był;))
nie będę wybebeszał, niech się wersy bronią same
dziękuję za czytanie i doszukiwanie się czegoś u mnie, to cieszy że stwór zachęca do głębszej analizy
pozdrawiam
r
Opublikowano

Nie można przejść obojętnie wobec tego co w wierszu,
skłoniło mnie to do kilkakrotnego przeczytania,
do zastanowienia i tych myśli powiązanych
m.inn. co w wierszu niekończących się również,
tak dobrze napisany Panie Biały, że trudno coś
zmienić, jedynie o weryfikację zamysłu autora
warto się pokusić, na tę przestrzenność
obrazowość utworu
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...